REKLAMA
30.1 C
Siedlce
Reklama

Pożar mieszkania przy ul. Rakowieckiej w Siedlcach (aktualizacja)

W jednym z mieszkań bloku przy ul. Rakowieckiej 38 w Siedlcach doszło do pożaru.

Na miejscu pracują służby ratownicze. Jak informuje mł. bryg. Paweł Kulicki, w momencie przyjazdu strażaków, ogień w mieszkaniu był rozwinięty. Dwoje mieszkańców opuściło je o własnych siłach, nikt nie ucierpiał. Strażacy przystąpili do akcji gaśniczej, co zapobiegło rozprzestrzenieniu się pożaru. Ewakuowali także z mieszkania nieprzytomnego psa. Próbują przywrócić mu czynności życiowe.

Na miejsce wezwany był weterynarz, ale niestety nie przyjechał, gdyż umowa z miastem obowiązuje jedynie psy bezdomne. Ten pies posiada właściciela, więc mieszkańcy spalonego mieszkania sami muszą się zatroszczyć o los zwierzęcia.

Po trwającej ponad pół godziny walce strażaków o życie psa, zwierzę wstało o własnych siłach.

O zaistniałą sytuację zapytaliśmy lekarza weterynarii, który został powiadomiony przez oficera dyżurnego PSP, który to ma podpisaną umowę z Urzędem Miasta w Siedlcach.

– Dyżurny straży pożarnej zgłosił mi psa uratowanego z pożaru, informując jednocześnie, że pies ma właściciela – mówi Paweł Prokopowicz weterynarz. – Poinformowałem dyżurnego, że nie mogę przyjąć zgłoszenia jako umowy z miastem, ale jak najbardziej mogę przyjechać, tylko proszę o telefon od właściciela, gdyż zgodnie z prawem nie mogę leczyć bez jego zgody. Rozumiem że właściciel mógł być roztrzęsiony, w takiej sytuacji mógł zadzwonić strażak, lub osoba, która była obok, z informacją że właściciel prosi o przyjechanie. Na taki telefon czekałem, ale nikt do mnie nie zadzwonił.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się ognia.

Zdjęcia: Aga Król

34 KOMENTARZE
  1. Proszę napisac, którego weterynarza poproszono o pomoc. Będzie wiadomo jakiego omijać w razie potrzeby.

    Odpowiedz moderated
      • Cudowni Strażacy. Nie musieli pomagać ludziom, bo tego nie potrzebowali, to chociaż starali się pomóc psu, który wymagał pomocy. Wspaniali ludzie! Wyrazy szacunku.

        Odpowiedz moderated
    • To nie jest pierwsza akcja tego weterynarza. Dwa lata temu znalazłem na własnej posesji rannego małego kotka – oczywiście zwierzątko nie było moje, ale ratowane przeze mnie na mojej posesji gdzie jakimś sposobem się znalazło. Zawiozłem konającego do tego weterynarza, bo sprawdziłem, że to on ma umowę z miastem. Zanim zabrał się za umierające zwierze minęło ponad godzinę pertraktacji i próśb, żeby kociakowi pomógł. Najpierw nie chciał zejść do gabinetu, bo siedział z dziećmi, później zasłaniał się, że nie bierze się do roboty, bo nie było zgłoszenia na straż miejską. Czekaliśmy, więc na straż miejską. Po godzinie się wziął, coś tam zaczął dłubać przy zwierzaku. Zwierzę ewakuowało się z tego chorego świata następnego dnia. To naprawdę gruby fachowiec.

      Odpowiedz moderated
      • uuu to bardzo słabe, ktory to weterynarz? Trzeba o takich ludziach glosno mowić. Tylko kasa widac sie liczy, ktora zreszta dostaje i od miasta i od klientow a leczenie zwierzat do tanich nie nalezy. Podobno niedrogi i przesympatycny weterynarz jest w Zbuczynie

        Odpowiedz moderated
  2. Ale z ludźmi jest tak samo !
    Bezdomnemu czy pijanemu badania zrobią natychmiast.
    A co do weterynarza. No cóż.
    Może wstrzymam się od komentarza., bo nie opublikują na stronie TS .

    Odpowiedz moderated
  3. To jest smutna prawda, życie ludzkie czy zwierząt tak kochanych przez swoich właścicieli zależny od pieniędzy. Totalny brak empatii, a mógł być wychwalany. Na pewno na stronach UM Sielce jest, kto jest z tym ,, weteryniarzem”. Nie znam właścicieli psa, ale zapewne, by za pomoc zapłacili.

    Odpowiedz moderated
  4. Gdyby właściciele tych biednych zwierząt tak ochoczo sprzątali po swoich pupilach jak zacięcie dopytują o tego weterynarza świat byłby piękny.

    Odpowiedz moderated
  5. Nie powinien nazywać się nawet weterynarzem….jak można nie pomoc żyjącej istocie…??????sumienie ruszy??!

    Odpowiedz moderated
  6. strazacy jak zwykle staneli na wysokosci zadania, brawo panowie! gdyby trzeba bylo ratowac czlowieka pies pewnie padlby ofiara,ale skoro ludzie cali to pomogli zwierzeciu…szacun

    Odpowiedz moderated
  7. Niczego innego nie spodziewałabym się po tym weterynarzu. Nie jest on miłośnikiem zwierząt, jak możnaby było się spodziewać po osobie wykonującej ten zawód.

    Odpowiedz moderated
  8. Po co te napastliwe komentarze w stosunku do weterynarza. W informacji prasowej sprawa jest dokładnie wyjaśniona. Ci obrońcy zwierząt lepiej niech zaczną interesować się ludźmi, którzy cierpią przez nich i ich psy.
    Druga sprawa, w jaki sposób doszło do pożaru? Przecież to było ok. godziny 15., a w mieszkaniu przebywało dwoje dorosłych ludzi. Rozmawiałem ze strażakami uczestniczącymi w akcji i oni też nie mieli pojęcia o przyczynie. Co ci ludzie robili w tym czasie w domu, że nie zauważyli momentu rozpoczęcia się nieszczęścia. zabawiali się benzyną, czy czymś podobnym, czy tez na kuchni leżały jakieś łatwopalne przedmioty. Ludzie są tacy nieprzewidujący, przy płonącym pod garnkami gazie kładą gazety, ścierki, a zdarza się, że kuchenka jest usytuowana przy oknie i wisi nad nią firanka. Pożar sam z siebie nie wybucha, zawsze winne są zaniedbania człowieka.

    Odpowiedz moderated
    • Weterynarz to weterynarz- powinien pomoc, jest cos takiego jak powolanie i etyka zawodowa,ten pan nie powinien byc weterynarzem w takim ukladzie,

      Odpowiedz moderated
      • Trzeba czytać ze zrozumieniem. W relacji dziennikarskiej jest wyraźnie napisane, że ma układ z Miastem, i za to dostaje od Miasta wynagrodzenie. Tutaj mieliśmy przypadek zwierzęcia, które jest własności prywatną. Jego opiekunowie nie nie zgłosili do tego lekarza potrzeby przyjazdu i zajęcia się ich pupilem.

        Odpowiedz moderated
        • Przecież straż zgłosiła dyżurnemu potrzebę wezwania weterynarza. Dyżurny do niego zadzwonił, zgłosił potrzebę przyjazdu w imieniu właścicieli. To już nie rozumiem, kto miał jeszcze dzwonić i ile razy?
          “W takiej sytuacji mógł zadzwonić strażak, lub osoba, która była obok” – zadzwonił dyżurny straż pożarnej, to nie wystarczy? Prezydent może miał sam zadzwonić?

          Odpowiedz moderated
          • Strażacy widocznie nie zobowiązali się zapłacić za przyjazd weterynarza. Bo i dlaczego? Właściciele nie zgłosili potrzeby jego przyjazdu. Czego jeszcze nie rozumiesz?

  9. Strażakom SERDECZNE PODZIĘKOWANIA chłopaki widać że z powołania a weterynarz pewnie też tylko pewnie innego a przepisy durne można łamać wystarczy chęć pomocy biednemu wystraszonemu pieskowi który nie wie co się dzieje i siedząc gdzieś w zadymionym mieszkaniu

    Odpowiedz moderated
  10. Weterynarze przezywaja prawdziwe oblezenie, zarabiaja kupe kasy i w nosie maja. W Zbuczynie podobno jest tani i mily weterynarz,niestety nazwiska nie znam

    Odpowiedz moderated
  11. Panie weterynarzu !!!
    Ja rozumiem pańskie umowy z miastem , czy co tam jeszcze !
    Jest jednak ale.
    Zwierzak był wyniesiony nieprzytomny z tego mieszkania !!!
    I tu skończę !!!!!!!!

    Odpowiedz moderated
  12. Składał pewnie przysięgę powinni zabrać uprawnienia z automatu
    Po prostu żal tygodnik powinien to nagłośnić bo sam napisał artykuł o tym i jak wół napisane że nie chciał pomóc bo nie bierze za to pieniędzy to jest ludzka istota a nie sprzątanie….

    Odpowiedz moderated
  13. To się nazywa obiektywizm – KLASYFIKACJA ZWIERZĄT NA GORSZE I LEPSZE… Aha aha…

    Idę po POPCORN… W Indiach za zabicie krowy można trafić za kratki, w Islamie czy tam Judaizmie, nie je się tak zwanych brudnych zwierząt np. ŚWINIE.

    W Chinach czy tam Azji zjadają psiatki, siurki kotków itd.

    W krajach arabskich pies to brudne zwierzę, a kot to jest coś.

    NAJŚMIENIEJSZE jest coś takiego jak “HUMANITARNE ZABIJANIE”, krowie gardła nie poderżniesz, bo to NIEHUMANITARNE, ale porażenie 20 000 V już jest ok. Tak jakby to jakaś była różnica, czy strzelić Ci w łeb czy chcesz spaść z 11 piętra. Ultra wybór…

    Oczywiście większość zajada mięso, ale mięso no z oko z PSA bee bo to nieludzkie! ale już z krowy, gęsi, kurczaków jest MNIAM MNIAM!

    – A jak wygląda produkcja mięsa, jajek, pasztetów? Te słodkie żółte kurczaczki wielkanocne, się po prostu mieli, tak samo jak i całe inne mięso.

    Litość nad PSEM, a miliony kurczaczków do utylizacji, ewentualnie… Aj co ja będę pisał. Dziś nie ma HODOWLI, jest PRODUKCJA, a jak wygląda produkcja MIĘSA? Trzeba mieć JAJA… – O produkcji JAJ, gdzie kurczaki mają 24H światło, są w klatkach, karmione antybiotykami w razie W nie ma co pisać. Jak wyglądała kura 50 lat, a jak dzisiaj? Na hormonach wzrostu, sterydach, nie ma co pisać.

    Pozdrawiam.

    PS.
    Niedługo będziemy jeść robaki, czekam na jakąś ekologiczną zarazę itd. Równie dobrze narracja pestycydów, randapów, też jest ok. Ale o tym się nie mówi, nikt o tym nie chce słyszeć, nikt nie chce przełknąć szali goryczy, jak wielkim jest hipokrytą.

    Czy ktoś zdaje sobie sprawę, że te urządzenia do karmienia kaczek nad zalewem tylko wyrządzają im krzywdę? Zaburzają zwierzętom naturalny instynkt zwierzęcy? Pokaż mi jednego prawdziwego, który wyskoczy z hasłem: “USUŃCIE KARMĘ DLA KACZEK I PTACTWA”.

    HALO? SŁUCHAM…

    Odpowiedz moderated
    • Te goowna z niby żarciem dla kaczek wyrządzają krzywdę głównie ludziom. Moja wnuczka straciła 10 zł, zanim zrezygnowała, bo ten “cudowny” sprzęt raczył wypuszczać z siebie po niecałej łyżeczce ziaren.

      Odpowiedz moderated
  14. chory świat, 3 wozy, karetka, 10 strażaków, a do psa nie może nikt przyjechac, bo nie ma podpisanej umowy na “kasę”…koszt tej całej akcji większy niż sprowadzenie weterynarza….

    Odpowiedz moderated

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najczęściej czytane

Uderzył w drzewo. Zginął na miejscu

Kierujący nissanem, 35-letni mężczyzna zjechał z drogi i uderzył w drzewo.

Tchórzew: zderzenie z autobusem (aktualizacja)

Na Drodze Krajowej nr 2 doszło do zderzenia 2 samochodów osobowych z autobusem.

Zabójstwo w centrum Siedlec „Pozbawiłem go życia i proszę o uniewinnienie”

Ruszył proces przeciwko 24-letniemu Dominikowi, który zabił przypadkowego przechodnia w centrum Siedlec. Swoją 61-letnią ofiarę uderzył w głowę kamieniem. Odszedł z miejsca zbrodni, a potem ukradł kurtkę i czapkę Mikołaja, by dokonać kolejnej kradzieży w markecie. 24-latkowi grozi dożywocie.

Poranny wypadek w gminie Kotuń. NIetrzeźwa kierująca (aktualizacja)

Na odcinku drogi pomiędzy miejscowościami Kępa i Wilczonek w gminie Kotuń doszło do wypadku.

Zginął kierujący fiatem. Zderzenie na S17

11 lipca o godz. 17.09 na drodze technicznej przy...

Wiadukt warszawski ma być wyburzony i wybudowany na nowo. Duże zainteresowanie ze strony firm

Prawdopodobnie w przyszłym roku rozebrany zostanie stary wiadukt warszawski w Siedlcach, który zastąpić ma całkiem nowa konstrukcja. Oferty na realizację inwestycji złożyło osiem firm.

Najczęściej komentowane

Najnowsze informacje