REKLAMA
15.1 C
Siedlce
Reklama

Dziennikarze lokalni uczniom: „Bo u Pani to obciach nie umieć!” – rozmowa z wicedyrektor siedleckiego “Ekonomika”

-Już babcia stwierdziła, że „mam do tego dryg” – mówi Barbara Adamiak, nauczycielka języka polskiego i wicedyrektor w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Siedlcach.

Jako uczennica myślała Pani: „Kiedyś będę nauczycielką”?

-W szkole podstawowej miałam dwa ukochane przedmioty – język polski i muzykę. Już wtedy myślałam, że zwiążę z nimi życie zawodowe. Często występowałam na szkolnej scenie, mogłam „podpatrywać” nauczycieli, przygotowujących nas do występów. Imponowali mi, też tak chciałam. (Śmiech). Babcia mówiła, że „mam do tego dryg”. Moje wyobrażenia o przyszłej pracy w jakimś stopniu ukształtowało również to, że byłam harcerką.

Harcerstwu zawdzięcza Pani…

-Miałam możliwość działania w grupie, nauczyłam się czerpania radości z tego, co udało się zrobić wspólnie. Jednocześnie harcerstwo uczyło dostrzegania każdej osoby z jej indywidualnymi możliwościami. Wszystko to pomogło mi podjąć świadomą decyzję – liceum z rozszerzonym programem języka polskiego a także z dużą liczbą godzin muzyki (jednak!). Potem polonistyka na Uniwersytecie Warszawskim i… „Słowo stało się ciałem” – zostałam nauczycielką.

Gdyby mogła Pani wybrać zawód jeszcze raz, wybór byłby taki sam?

-Zdecydowanie tak! Nie bez znaczenia był wpływ mojej mamy – wspaniałej polonistki, harcerki i społeczniczki, która na zawsze „zaraziła” mnie pasją nauczania i miłością do ludzi.

Czy nauczycielem może zostać każdy?

-To zawód szczególny, zdecydowanie nie dla każdego. Nie będę oryginalna, ale powiem, że to zawód – misja. Szkoła zmienia się szybko, a to stawia nam nowe wyzwania, związane z relacjami z uczniami i rodzicami, a także innymi nauczycielami. Dobry nauczyciel ma intuicję pedagogiczną, radzi sobie z własnymi i cudzymi emocjami, potrafi bacznie obserwować i uważnie słuchać. Można zaryzykować stwierdzenie, że nauczyciel to „realistyczny idealista”. Bez względu na nauczany przedmiot, liczbę godzin, wymogi kolejnych reform, dostępność Internetu w pracowni czy wysokość pensji – uczeń będzie dla niego zawsze „numerem jeden”.

Co w pracy nauczyciela daje największą satysfakcję?

-Moim zdaniem uczniowie; ich małe i duże sukcesy nie tylko polonistyczne, ale i te „życiowe”. Jestem też bardzo zadowolona, że, mimo wielu lat pracy, ciągle czuję tę trudną do określenia radość po zamknięciu drzwi z korytarza do klasy, kiedy zaczynam lekcję. Moi uczniowie znają dewizę: „Im większy szacunek, tym większe wymagania”. Widzą, że najpierw wymagam od siebie, potem od nich. Wiedzą, że docenię każdy wysiłek. Kiedyś podczas rozmowy z młodzieżą kończącą szkołę usłyszałam nietypowy komplement: „Bo u Pani to obciach nie umieć”. Zrobiło mi się bardzo miło… Radość sprawiają mi też relacje z absolwentami. To najczęściej przypadkowe spotkania, pełne uśmiechów, miłych słów, ale też odwiedziny i telefoniczne „pogaduchy”.

A co przynosi radość wicedyrektorowi?

-Zastępca dyrektora w szkole jest swojego rodzaju „łącznikiem” między dyrektorem, nauczycielami i uczniami. To praca z ludźmi, którą postrzegam jako jeden z trudniejszych aspektów pełnienia funkcji kierowniczej. Trzeba znaleźć sposoby, które pomagają w organizacji pracy szkoły i pozwalają tworzyć właściwe relacje międzyludzkie. (Pamiętaj o uśmiechu, życzliwości, dobrym słowie, zauważ szarą codzienność, nie tylko „wielkie rzeczy”). Wicedyrektor to także „organ wykonawczy”, odpowiedzialny za planowane działania i przedsięwzięcia szkolne. Nie znaczy to, że nie ma swojego zdania. Ja je mam. I widocznie dobrze się sprawdzam w swojej roli, bo pracuję z trzecim dyrektorem. Jako zastępcę dyrektora cieszy mnie też wysoka pozycja naszej szkoły wśród placówek edukacyjnych.

Jak łączy Pani czas prywatny z zawodowym?

-On się sam łączy! Role nauczyciela języka polskiego (ciągłe sprawdzanie i czytanie), zastępcy dyrektora (praca po 8 godzin dziennie), codzienne dojazdy do szkoły i obowiązki rodzinne wypełniają dobę aż nadto! Na szczęście mój mąż, też nauczyciel, wspiera mnie w organizowaniu życia domowego. I całkiem nieźle nam to wychodzi.

Co lubi Pani robić w wolnym czasie?

-Zabrzmi to pewnie dziwnie, ale od 10 lat, kiedy pokonałam ciężką chorobę, lubię być w domu. Być i rozmawiać z bliskimi. Frajdą jest dla mnie przygotowanie obiadu czy udział w najdziwniejszych zabawach świata moich Najmłodszych wnucząt (ostatnio byłam dżdżownicą, którą należało rozpoznać po sposobie poruszania!). W ubiegłym roku dodatkowo zadbałam o wypełnienie swego „czasu wolnego” i… założyłam warzywnik. Praca na działce daje inne zmęczenie, a ja już tak mam, że lubię pracować…

Najtrudniejsze w pracy nauczyciela to…

-Nauczyciel musi cały czas się doskonalić. Nie wierzę w ideały, ale w dążenie do nich – tak. Wzorce, także te zawodowe, wyznaczają nam czasy, w jakich żyjemy. Szkoła, w której zaczynałam pracę, i szkoła, w której teraz pracuję – to różne światy! Zaczynałam jako nauczyciel „zerówki”, pamiętam, jak rysowałam aparat i osę, bo właśnie uczyłam literek… Dziś porozumiewam się z uczniami na Messengerze, rozmawiam o haiku, ostatnio mieliśmy sesję fotograficzną w historycznych strojach szkolnych i planowaliśmy nagranie filmu. Młodzież nie umie teraz żyć bez technologii cyfrowej, komputerów, ja zresztą też nie. I to jest właśnie to: Nie można zostać w tyle. Nauczyciel musi dbać o kontakt z młodymi ludźmi, budować zaufanie, bo dzięki temu zwiększa szanse edukacyjne każdego ucznia. Tak, chyba to jest najtrudniejsze – być nauczycielem wykorzystanych szans uczniów.

Rozmawiały: JULIA WOJTCZUK, JULIA MĘDZA, MAGDALENA ZWIERZYŃSKA, WERONIKA NIEDZIÓŁKA

Tekst powstał w ramach projektu z Budżetu Obywatelskiego Mazowsza “Dziennikarze lokalni uczniom” realizowanego przez Hufiec ZHP “Mazowsze” w Mińsku Mazowieckim.

1 KOMENTARZ
  1. Pozdrawiam Panią serdecznie,czas zerówki pod Pani opieką był dla mnie szczególny,a j.polski bardzo ciekawy.Jest Pani odpowiednią osobą na tym stanowisku.Pozdrawiam😘

    Odpowiedz moderated

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najczęściej czytane

Szczęśliwiec z Łukowa wygrał ponad 7 mln złotych w Lotto!

W czwartkowym (18 lipca) losowaniu Lotto padła główna wygrana...

Siedlce: Upadek z wysokości

Podczas prac budowlanych przy ul. Konarskiego w Siedlcach doszło...

Wypadek w Woźnikach koło Łosic

Na DK19 w Woźnikach pod Łosicami samochód osobowy zderzył się z motocyklem. Droga jest zablokowana

Koncerty i potańcówki w Parku Aleksandria

3 sierpnia w siedleckim parku odbędzie się pierwszy koncert...

Policja apeluje o ostrożność

O wyjątkowym szczęściu może mówić kierująca jednośladem 35 -latka,...

Święto Policji w Komendzie Miejskiej w Siedlcach

Uroczystość z okazji Święta Policji odbyła się na placu...

Najczęściej komentowane

Najnowsze informacje