reklama

Trzecie oko

Życie na podsłuchu

W „Echu Katolickim” prymasa Stefana Wyszyńskiego wspomina jego współpracownica Anna Rastawicka: Zwykle prosił, by nie rozmawiać o poważnych tematach przy jedzeniu, ponieważ, jak żartował, wówczas źle się trawi. Choć, jak sądzę, powody były inne. Chodziło o dyskrecję. Prymas miał bowiem świadomość, że cały dom naszpikowany jest podsłuchami. Kiedyś ktoś przyszedł i powiedział: „Eminencjo, tu są podsłuchy”. A kard. Wyszyński na to: „No pewnie są”. Gość nie mógł zrozumieć, że prymas podchodzi do tego
z takim spokojem. Zaczął radzić, że to trzeba sprawdzić, zdemontować. Prymas odpowiedział, że nie ma sensu, bo i tak założą kolejne, dodając: „Po co niszczyć ścianę? Nie mam nic do ukrycia. Musimy żyć święcie, a co mam do powiedzenia w sprawach społecznych, mówię na ambonie”.
!!!

reklama

Pozostałe artykuły

Najnowszy numer 22/2020 w sprzedaży od 2020-05-27.

reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.