reklama

Deszczowe miasteczko?

Węgrów

Dariusz Kuziak 0000-00-00 00:00:00 liczba odsłon: 9458

fot. Dariusz Kuziak

Czy plac przy Starostwie to najlepsze w Węgrowie miejsce na objazdowe wesołe miasteczko? Radny Stanisław Mielniczek ma wątpliwości. Proponuje, by miasteczko lokować raczej nad Liwcem. Burmistrz nie mówi „nie”, obiecuje rozważyć propozycję.

reklama
- W Węgrowie jest tragicznie z parkowaniem, szczególnie w dni targowe, gdy przyjeżdżają mieszkańcy okolicznych miejscowości. Wydawało mi się, że jedynym miejscem rezerwowym jest nieutwardzony plac przy Starostwie. Ostatnio mamy w Węgrowie najazd wesołych miasteczek. Ostatnio było przed majowym długim weekendem, teraz na Boże Ciało znowu mamy wesołe miasteczko. 

Moim zdaniem, zainteresowanie wesołym miasteczkiem w Węgrowie jest znikome. W ciągu dnia to wszystko stoi, może po południu jest uruchomione i ktoś na karuzeli się przejedzie. Z placu korzystają mieszkańcy przyjeżdżający do Węgrowa, klienci sklepów, petenci i pracownicy Starostwa, pacjenci ośrodka zdrowia - przekonywał w ubiegłym tygodniu na sesji Rady Miejskiej radny Stanisław Mielniczek. - Musimy się zastanowić, czy powinno być tak, że wesołe miasteczko blokuje na dwa tygodnie praktycznie jedyne wolne miejsce do parkowania w Węgrowie. A co będzie, kiedy niedługo rozpoczniemy prace na rynku? Gdzie samochody się pomieszczą? - pytał radny. - Czy nie należałoby szukać innego miejsca dla tego typu gości?

Zdaniem radnego takim miejscem mógłby być np. parking przy kempingu. - Choć jest on mniejszy niż plac przy Starostwie, gdyby postawić barakowozy obok, przy nasypie i nad rzeką, taka lokalizacja nie blokowałaby miasta. A tereny nad Liwcem przeznaczone są na miejsca wypoczynku i rekreacji. Kto chce pójść z dzieckiem do wesołego miasteczka, pójdzie i nad Liwiec. Kawiarnia też się nie obrazi, jeśli ktoś przy okazji tam kawę lub napój wypije... - przekonywał Stanisław Mielniczek

- Plac przy Starostwie to faktycznie kilkadziesiąt miejsc parkingowych. Z drugiej jednak strony, wesołe miasteczko sprawia radość dzieciom, naszym najmłodszym mieszkańcom. Rozważymy miejsce lokalizacji nad Liwcem - obiecał burmistrz Jarosław Grenda. - Pomysł wydaje się na pierwszy rzut oka sensowny. W okresie letnim, rzeczywiście, mogłoby być to miejsce. Musimy zorientować się, co do możliwości technicznych. Wesołe miasteczko potrzebuje dosyć sporego zasilania energetycznego - dodał.  

- Mieszkańcy mówią: przyjechało wesołe miasteczko - mamy zepsutą pogodę  - zażartował radny Stanisław Mielniczek. - Rzeczywiście, coś w tym chyba jest - zgodził się burmistrz. - To już długoletnia tradycja. Kiedy przyjeżdżają, zawsze zaczyna padać deszcz - zgodził się burmistrz.      

Zostało Ci do przeczytania 0% artykułu

Aby przeczytać całość kup e-wydanie nr 24/2010:

Komentarze (3)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.