reklama

Ryzykownie, świadomie, na krawędzi

Węgrów

Dariusz Kuziak 0000-00-00 00:00:00 liczba odsłon: 4878

Największy budżet, wydatki: 68,5 mln zł, rekordowe inwestycje, ale i nieliche zadłużenie. Czy to nie zbyt dużo, jak na zaledwie 13-tysięczne miasto? - To budżet cywilizacyjnego skoku dla Węgrowa - przekonywał burmistrz, Jarosław Grenda. - Robiłbym to bardziej rozważnie. Nie zadłużał się tak - kontrował radny, Tadeusz Kresa.

reklama
- To bardzo inwestycyjny budżet, mamy duże środki unijne do wykorzystania. Musimy temu podołać – mówił Dariusz Konopiński, przewodniczący komisji rozwoju gospodarczego i budżetu na ostatniej sesji Rady Miejskiej Węgrowa, rozpoczynając dyskusję nad budżetem miasta na 2010 rok.
Radny Tadeusz Kresa pytał o wielkość zadłużenia miasta. Według odczytanej na sesji opinii RIO, na koniec 2010 r. miasto będzie zadłużone na 29 procent swoich dochodów. – Według mnie, zadłużenie będzie o wiele większe – stwierdził radny.
Jak wyjaśniała skarbnik Agnieszka Kądziela-Biernat, faktyczne zadłużenie, polegające na zestawieniu długu z dochodami, wyniesie 44,6 proc. – Limity ustawowe nie obejmują jednak zadłużenia, które wiąże się z inwestycjami unijnymi. Dlatego RIO pisze o 29 proc. – tłumaczyła.

Następcy sobie nie poszaleją
Jak obliczył radny, zadłużenie miasta wzrośnie w tym roku do 28 mln zł. Dzięki znacznemu wsparciu unijnemu, wskaźnik zadłużenia na razie będzie pod kontrolą. – Ale jak będzie wyglądał budżet na rok 2011, gdy funduszy unijnych nie będzie? – pytał radny, Tadeusz Kresa. W 2011 r. dochody wyniosą 37 mln zł, a zadłużenie prawie 25 mln zł, czyli nowa Rada nie będzie mogła sobie poszaleć w inwestycjach – mówił.
Przyznał, że nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, z jakich inwestycji należało zrezygnować, bo wszystkie są miastu potrzebne. – Ale robiłbym to bardziej rozważnie. Nie zadłużał się tak – przekonywał. Według wyliczeń radnego Tadeusza Kresy, na koniec 2010 r. każdy mieszkaniec Węgrowa, od niemowlaka po najstarszego emeryta, będzie zadłużony na ponad 2 tys. zł. A obecny dług miasto będzie spłacać do 2020 r. – Wtedy radnym może być obecny uczeń gimnazjum – zauważył. – Uważam, że w mieście powinno się budować na przykład więcej mieszkań i usunąć ludzi z tych  budynków drewnianych, w których mieszkanie uwłacza ich godności. A na budownictwo mieszkaniowe przeznaczyliśmy mało pieniążków – zauważył Tadeusz Kresa. - Będziemy mieli rynek, ale mieszkańcy będą nam wypominać niektóre błędy… - przekonywał.

Zostało Ci do przeczytania 71% artykułu

Aby przeczytać całość kup e-wydanie nr 8/2010:

Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

Najnowszy numer 27/2022 w sprzedaży od 2022-07-06.

reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.