reklama

Śladami siedleckich Żydów

Siedlce

Dariusz Kuziak 2023-01-17 11:44:20 liczba odsłon: 2565
„Miejsce uświęcone krwią 1700 Żydów ofiar hitlerowskich ludobójców”. Fot. DK

„Miejsce uświęcone krwią 1700 Żydów ofiar hitlerowskich ludobójców”. Fot. DK

„Miejsce uświęcone krwią 17000 Żydów ofiar hitlerowskich ludobójców”. Krótki napis, skromny pomnik. Centrum miasta, ale na uboczu – na trawniku między wieżowcem urzędu a rzędem kamienic. Miejsce największej tragedii w dziejach Siedlec.

To właśnie ten plac po spalonej synagodze, dawny cmentarz, w sierpniu 1942 r. wybrali Niemcy na siedlecki Umschlagplatz. miejsce koncentracji Żydów przed wywiezieniem ich do Treblinki.

Bezładnie zabudowany teren za wieżowcem urzędu wojewódzkiego to miejsce, gdzie był kiedyś najstarszy w Siedlcach żydowski cmentarz. To właśnie tam znaleziono, podobno jeszcze przed wojną, najstarszą zachowaną macewę – z 1630 roku. A to znaczy, że historia siedleckich Żydów sięga co najmniej pierwszej połowy XVII wieku. Być może nawet końcówki poprzedniego stulecia.

– Po raz pierwszy Żydów w Siedlcach wymienia przywilej Władysława IV z 8 grudnia 1635 roku. Potem występują już we wszystkich inwentarzach dóbr – pisze Edward Kopówka, badacz historii siedleckich Żydów. – I tak w 1730 roku było w mieście 39 rodzin żydowskich, w 1755 roku odnotowano 123 domy, w tym 29 żydowskich. Siedlce w 1765 roku zamieszkiwało 631 Żydów. W kolejnych latach nastąpił jednak spadek liczby ludności żydowskiej – 1787 roku w mieście, wraz ze starą wsią, zamieszkiwało 218 Żydów, jednak w 1794 roku nastąpił wzrost i zanotowano 375 osób.

Liczba ludności żydowskiej w Siedlcach bardzo szybko rosła, zwłaszcza w XIX wieku. W 1911 r. Siedlce liczyły 31 tysięcy mieszkańców. Większość, bo 17 tysięcy przyznawało się do wyznania mojżeszowego, katolików było 12 tysięcy. Oprócz synagogi w centrum miasta, było też 27 domów modlitwy.

TRZY CMENTARZE

Nie wiadomo, kiedy wybudowano w Siedlcach pierwszą synagogę. Wiemy, że spłonęła w 1851 r. Kilka lat później przystąpiono do budowy synagogi murowanej. Tę okazałą świątynię podpalili Niemcy w nocy z 24 na 25 grudnia 1939 r. Gruzy wkrótce uprzątnięto. W sierpniu 1942 r., gdy Niemcy przystąpili do likwidacji getta, już jej nie było.

Drugi żydowski cmentarz znajdował się w pobliżu żydowskiego szpitala (1891 r.) w pobliżu skrzyżowania obecnych ulic Sienkiewicza i Armii Krajowej. XIX-wieczny budynek szpitala przetrwał wojnę. Znajdował się na tyłach dzisiejszej siedziby redakcji „Tygodnika Siedleckiego”. Obecnie nie istnieje. W latach 90. XX w. został odzyskany przez gminę żydowską, a następnie sprzedany deweloperowi. Po rozbiórce budynku szpitala wybudowano w tym miejscu osiedle mieszkaniowe. Jedyną pozostałością po tamtym żydowskim cmentarzu jest fragment muru, z pamiątkową tablica poświęconą Polakom rozstrzelanym przez hitlerowców.

Podobny los – sprzedaż, rozbiórka – spotkał bożnicę przy ul. Czerwonego Krzyża. Przetrwała wojnę i PRL. Obecnie na jej miejscu znajduje się blok mieszkalny.

Do dziś zachował się natomiast trzeci z siedleckich żydowskich cmentarzy – utworzony na początku XIX wieku kirkut przy ul. Szkolnej. W czasie okupacji dokonywano tam masowych egzekucji siedleckich Żydów.

CO JESZCZE ZOSTAŁO?

Od lat na nowego właściciela czeka dom Adolfa Gancwola-Ganiewskiego przy ul. Sienkiewicza 33. Fakt, że przed wojną znajdował się tu zakład jednego z najbardziej znanych i zasłużonych dla historii miasta siedleckich fotografików, upamiętnia tablica z podobizną. Choć jeszcze przed wojną Gancwol-Ganiewski zmienił nazwisko i wyznanie, dla Niemców nie miał znaczenia.

Dla nich pozostał Żydem. Jak reszta swego narodu, zginął w komorach gazowych i piecach Treblinki. Przy ul. Czerwonego Krzyża zachował się dom, w którym przed I wojną światową mieszkała Anna Kahan. Pisany przez nią pamiętnik jest cennym źródłem, opowiadającym o Siedlcach na początku XX wieku oraz o żydowskiej społeczności.

W pobliżu przy ul. Browarnej zachował się budynek (1903 r.) dawnej żydowskiej szkoły Talmud -Tora. W latach międzywojennych uczyło się tam kilkuset chłopców. Obecnie w budynku mieści się Centrum Kształcenia Ustawicznego.

Natomiast z dawnego Domu Starców i Kalek Żydowskich przy ul. Sienkiewicza korzysta dziś Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny. Jeśli dobrze poszukać, to przy drzwiach na futrynach kilku siedleckich kamienic można znaleźć jeszcze ślady po mezuzach, w których przechowywano papierowe zawiniątka z fragmentami Tory. Dotknąć już nie ma czego. Ale został ślad.

DARIUSZ KUZIAK

Komentarze (37)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.