reklama

Siedlce: Przyjdź na koncert zespołu z przygodami

Siedlce

Bartosz Szumowski 2022-11-16 10:49:26 liczba odsłon: 2533
Zespół Hot Air. Fot. Archiwum

Zespół Hot Air. Fot. Archiwum

Siedlecka grupa rockowa Hot Air nie występuje często, ale już dorobiła się grona wiernych słuchaczy. I płyty. - My po prostu kochamy grać - wyznają.

reklama

- Powstaliśmy 10 lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach - śmieje się Sebastian, basista. A gitarzysta Piotr dodaje: - Wcześniej obaj występowaliśmy w różnych składach. Kiedy już się spotkaliśmy, zaczęliśmy grać bez wokalu. Któregoś dnia powiedziałem, że usłyszałem na karaoke fajnie śpiewającą dziewczynę. Trochę jak Ostrowska.
- Nie wierzyłam, że jest gitarzystą. Ale na kolejne karaoke przyszedł Sebastian, który potwierdził jego wersję - wspomina Gosia. - Przełamałam się i pojechałam na próbę. Chłopcy grali covery, ale czułam, że chciałabym śpiewać coś swojego, a nie Tinę Turner czy Bonnie Tyler. Jakiś czas później dołączył do nas drugi gitarzysta, Tomek. Nasz pierwszy kawałek powstał naturalnie.

PISANIE I LALANIE
- Z tekstem Gosi, bo my nie bawimy się długopisem - podkreśla Sebastian.
Sama autorka jednak nie wie, czy czuje się tekściarką. - Przed dołączeniem do zespołu nie pisałam, chyba że wiersze w liceum. Ale spróbowaliśmy z kawałkiem, który wziął się z riffu Piotrka. Tak powstała „Blizna”. A kiedy zobaczyłam, że chyba potrafię, napisałam kolejne i jakoś poszło. Zawsze wymyślam najpierw linię melodyczną, potem piszę tekst. Jednak zdarzyło się i tak, że przez pół roku czy rok „lalałam”, czyli śpiewałam, ale bez słów - zdradza. - Uparłam się na melodię, która w żaden sposób nie pobudzała mojej wyobraźni. Dopiero kiedy wymyśliłam tę właściwą, błyskawicznie napisałam tekst. „Drogowskazy” to jedna z naszych ulubionych piosenek.
A tematy? - Różnie - odpowiada Gosia. - Czasem z obserwacji autentycznych sytuacji, jak przy frazie: „Pomieszanie z poplątaniem, rano kościół, wieczór - chlanie” z piosenki „Rock and roll” (szczegółów nie zdradzę!). Innym razem piszę na przykład o ludziach rzucających krzywdzącymi słowami czy spojrzeniami lub też o walce z własnymi słabościami. Wątek szczęśliwej lub nieszczęśliwej miłości również się przewija. Bywa tak, że nawiązuję do przeżyć swoich przyjaciół, ale również do własnych, nie da się tego ukryć.
Jak się okazuje, zespół w pełni akceptuje twórczość wokalistki. - Zmieniamy co najwyżej pojedyncze słowa. Reszta pozostaje taka, jak została napisana. Jeśli Gosia nie wstydzi się nam pokazać tekstu, to znaczy, że jest go pewna - mówią panowie.

NIEPOPULARNE BRZMIENIA
A muzyka? - Prawie wszystkie riffy, z których biorą się piosenki, przynosi Piotrek - przyznają członkowie Hot Air. - Potem wspólnie to szlifujemy i układamy w całość.
A ta całość to klimaty rocka lat 80. i 90. - Większość z nas wyrastała na takiej muzyce i do dziś jej słucha. Może poza Mirkiem, perkusistą, bo należy do młodszego pokolenia. My jesteśmy bardziej poukładani, a on, młody, lubi poszaleć - żartuje Sebastian. - Kiedyś zastanawialiśmy się, do jakich zespołów jesteśmy podobni, ale nie udało nam odpowiedzieć na to pytanie. Nasi słuchacze wskazują na wielu wykonawców: Hey, IRA, ONA, Lombard, czy nawet Guns n’Roses! A mój głos niektórzy porównują do Urszuli. Wszelkie takie porównania niezmiernie nas cieszą - podkreśla Gosia.


NIE ZAGRAMY INACZEJ
- Nie wyobrażamy sobie grania inaczej, choć wiemy, że dziś popularne są inne brzmienia - dodaje Piotrek. A Gosia wzdycha: - Szkoda, że dziś rozgłośnie raczej nie dają szansy takim dźwiękom.
Ale Program Czwarty Polskiego Radia dał. Nagrany w amatorskich warunkach kawałek „Anioły” dość długo utrzymywał się na pierwszym miejscu w audycji „Będzie głośno”. - A poza tym można nas usłyszeć głównie na koncertach, bo w pewnym momencie przestaliśmy się pokazywać na przeglądach i konkursach - mówią.
Hot Air koncertuje od 2013 r. - Na nasze koncerty przychodzą ludzie w różnym wieku, ale głównie nasi rówieśnicy. Bardzo młode osoby pojawiają się rzadko - opowiadają członkowie Hot Air. I tłumaczą ze śmiechem: - To pewnie dlatego, że gramy głównie w pubach.
- Jeśli już ktoś raz się pojawi, przychodzi na kolejne koncerty, często ze znajomymi - zdradza wokalistka. - Swego czasu graliśmy przed Lady Pank. Teraz na naszych koncertach spotykamy ludzi, którzy byli na tym wydarzeniu.
Nie występują często. - Jesteśmy zespołem z przygodami. Po drodze zdarzyła się długotrwała choroba Małgorzaty, a potem zmarł nasz przyjaciel i pierwszy perkusista, Paweł Daniluk - przyznaje Sebastian. Po czym Gosia deklaruje: - Ale nie przestajemy grać, bo to kochamy.


SŁUCHACZE KAZALI
- Gdyby ludzie nie przychodzili na koncerty, nie nagralibyśmy płyty - przyznają ze śmiechem. - To słuchacze nam „kazali”. Po prawie każdym koncercie pytali, gdzie można kupić płytę.
Nagrania na pierwszy krążek rejestrowali od maja do sierpnia w dwóch warszawskich studiach. W sumie to 12 kawałków, z których spora część była już wcześniej nagrywana w różnych miejscach i w różnym czasie. Są tu piosenki, które podobają się i zespołowi, i publiczności. Mniej więcej tyle samo nowych utworów, co starszych.
Płyta dostępna będzie na wszystkich platformach streamingowych, m.in. w serwisach Spotify i Tidal. - Ale będzie możliwa również sprzedaż fizyczna płyt - zdradzają. - Na naszych koncertach i przez stronę Hot Air.
A co dalej? - Chcemy ruszyć dalej, ale nie mamy menadżera i sami uczymy się tej trudnej sztuki. Płyta to pierwszy krok. Teraz myślimy o promocji w mediach i drugim teledysku, bo poprzedni powstał 6 lat temu. Ale i tak najlepiej wypadamy na żywo. Uwielbiamy emocje, jakie daje nam kontakt z publicznością. Najbliższy koncert zagramy w siedleckiej „Pracowni Rannych Pantofli” 18 listopada o godz. 19.30- zaprasza zespół Hot Air.

 

Komentarze (3)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

Czytaj także

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.