reklama

13. Bieg Siedleckiego Jacka: Skwar dawał się we znaki - „Sikawki strażackie ratowały życie"

Siedlce

Paweł Świerczewski 2022-08-28 13:30:19 liczba odsłon: 167856

13. Bieg Siedleckiego Jacka fot. Piotr Księżopolski

Za nami 13. wyjątkowo gorąca edycja Biegu Siedleckiego Jacka.

reklama

Największa impreza biegowa w naszej okolicy, tradycyjnie ściągnęła tłumy entuzjastów aktywnego trybu życia. Jako pierwsi wyruszyli na trasę zawodnicy i zawodniczki mierzący się z półmaratonem. Ich start miał lekkie opóźnienie ze względu na problemy techniczne. Biegacze ponad 21 km pokonali w ogromnym skwarze. Najlepiej z trudnymi warunkami, w gronie panów, poradził sobie Andrzej Leończuk z Białegostoku. Czas zwycięzcy to 1:14:05. Jako drugi linię mety przekroczył Andrzej Orłowski, reprezentujący MKS Lubartów (czas 1:15:43). Na najniższym stopniu podium stanął natomiast Krzysztof Cabaj (Yulo Run Team Siedlce) z Domanic Kolonii, z czasem 1:18:08.

Wśród pań bezkonkurencyjna była siedlczanka Beata Dąbrowska (Yulo Ran Team). Linię mety pokonała w czasie 1:29:33. Drugie miejsce zajęła Katarzyna Pajdosz z Białej Podlaskiej (1:34:15), a trzecie Sylwia Sobieszek z Niwek (1:35:29).

Poza doświadczonymi biegaczami, w szranki stanęli także ci, którzy dystans półmaratoński pokonali pierwszy raz w życiu.

- Jestem totalną debiutantką! Dotąd biegałam tylko „dziesiątki". Było super, jestem z siebie bardzo dumna! Ani razu nie szłam, udało mi się też prześcignąć kilku panów. Czuję ogromną satysfakcję! - mówiła na gorąco po przekroczeniu mety Ewa Rogala z Aktywnych Węgrów. - Upał na trasie na pewno przeszkadzał, ale organizatorzy stanęli na wysokości zadania i zapewnili znakomite nawodnienie. Sikawki strażaków uratowały mi życie!

Po długim dystansie, przyszedł czas na rywalizację na krótszym. Z pięcioma kilometrami zmierzyli się zarówno biegacze, jak i zawodnicy nordic walking.

W gronie biegaczy najszybciej trasę pokonał Kamil Młynarz z Łęcznowoli, w gminie Zbuczyn (SKB Kraśnik). Czas zwycięzcy to 15:45.

- Od razu narzuciłem mocne tempo i wyszedłem na prowadzenie. Czasem próbuję się za kimś chować, ale to nie jest w moim przypadku dobra taktyka, gdyż tracę rytm. Dlatego pobiegłem swoje, nie zwracając uwagi na rywali. Było bardzo gorąco, ale pogody się nie wybiera. Wszyscy mieli takie same warunki. Bardzo cieszę się z wygranej! - mówił triumfator. - Brałem udział w pierwszej edycji Biegu Siedleckiego Jacka, organizowanej przez moich przyjaciół Rafała Wysockiego i Łukasza Kosieradzkiego. Później starałem się pojawiać tu regularnie. Z powodu kontuzji, może wypadły mi ze dwa starty. Zawsze wracam z ogromną przyjemnością.

Drugie miejsce zajął Paweł Czyżkowski z Mińska Mazowieckiego (16:03), a trzeci był Wojciech Karwowski z Warszawy (16:16).

Wśród pań zwyciężyła Anna Wojcieszuk (czas 20:27).

- Przyjechałam z Lublina, gdzie mieszkam, pracuję i trenuję u najlepszego trenera Pawła Wysockiego. W zeszłym roku biegłam tutaj półmaraton i bardzo mi się spodobało. Była znakomita organizacja i nagrody, co zachęcało do powrotu. Do drugiego kilometra upał zupełnie mi nie przeszkadzał. Później ten skwar dał się już we znaki. Udało mi się jednak biec w dobrym tempie i jestem bardzo szczęśliwa z wygranej. Te Siedlce to bardzo fajne miasto!

Druga była Izabela Wiercioch z Cyganki (20:48), a trzecia Kinga Karwowska z Warszawy (21:22).

Marsz wygrał Arkadiusz Zdanowicz ze Stanisławowa (czas 31:36), przed Grzegorzem Rychlikiem i Waldemarem Danielskim. W gronie pań triumfowała Jolanta Zapałowska (Slow Jogging Siedlce) z czasem (34:40). Drugie miejsce zajęła Monika Madej, a na najniższym stopniu podium stanęła Ewa Sobiczewska.

Imprezę zakończyły cieszące się ogromną popularnością biegi dziecięce.

- „Trzynastka" zobowiązuje, więc na początku mieliśmy drobne problemy techniczne, które na szczęście udało się szybko wyeliminować. Później już wszystko przebiegało tak, jak należy. Na upał nie mogliśmy nic niestety poradzić, ale przy pomocy strażaków, staraliśmy się zapewnić startującym, jak najwięcej punktów, w których mogli się schłodzić na trasie - mówił Paweł Truszkowski, prezes Agencji Rozwoju Miasta Siedlce - organizatora wydarzenia. - Cieszę się, że w końcu wyszliśmy z tego czasu pandemicznego i mogliśmy imprezę przeprowadzić w pełnym formacie, czyli tak, jak na to zasługuje.

Agencja była chwalona za wyciągnięcie wniosków z ubiegłego roku i wprowadzenie atestów tras.

- Wtedy to nie wynikało z braku naszej chęci, tylko z ograniczonych środków pieniężnych, którymi dysponowaliśmy. Walczyliśmy o to, żeby impreza w ogóle się odbyła. Jak wiemy, pandemia pokrzyżowała organizację wielu sportowych wydarzeń, nam udało się zachować Bieg Jacka w kalendarzu, co uważamy za taki mały sukces. Teraz, dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie, jak i innych sponsorów, udało się już wprowadzić atesty tras, co na pewno wpłynęło pozytywnie na komfort starujących.

Drugi rok z rzędu start i metę zawodów ulokowano na stadionie lekkoatletycznym przy ul. Prusa 6.

- To doskonałe miejsce do organizacji takich zawodów, choć zdajemy sobie sprawę, że wymaga generalnego remontu. Oczywiście wszystko sprowadza się do pieniędzy, które oczywiście nie spadną z nieba. W najbliższym czasie planujemy rozmowy z lokalnymi stowarzyszeniami, na temat ich realnych potrzeb związanych z użytkowania obiektu. Bazując na tych opiniach, opracujemy koncepcję modernizacji i poszukamy możliwości pozyskania dofinansowania. Siedlce zasługują na stadion lekkoatletyczny z prawdziwego zdarzenia, na którym będzie można organizować wydarzenia o znaczeniu ponadregionalnym. Oby jak najszybciej! - wyraził nadzieję prezes Truszkowski.

 

 

Komentarze (16)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

Czytaj także

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.