reklama

Święci patroni ulic w Łukowie ochroniliby miasto w razie wojny?

Łuków

Bartosz Szumowski 2022-08-20 07:59:54 liczba odsłon: 1727
collage: MS, UM Łuków

collage: MS, UM Łuków

- Nie róbmy sobie pośmiewiska z wojny i nie mieszajmy do tego patriotyzmu czy religii – mówi łukowski radny Ryszard Smolarz.

reklama

Jeden z mieszkańców kilkakrotnie wnioskował o zmianę nazw ulic w centrum Łukowa i zrekonstruowanie XIII-wiecznego zamku. Niedawno napisał do radnych, że w związku z wojną w Ukrainie potrzebny jest taki właśnie „parasol z nieba nad naszym miastem”.

Pierwszy wniosek w tej sprawie nowo wybrany burmistrz Piotr Płudowski otrzymał krótko po wyborach samorządowych 2018 r.

OBOWIĄZKOWO ZAMEK

Łukowianin zaproponował wtedy zmiany nazw istniejących ulic na wskazane przez siebie, które podkreślają fakt, że Łuków to jedno z najstarszych miast na Lubelszczyźnie. I tak ul. Kościelna miałaby stać się Kolegiacką, Świderska – Lubelską, Zabrowarna – Bernardyńską, Staropijarska – Królewską, Kryńskiego – Świętej Faustyny, Spółdzielcza – Świętej Kingi, Nowopijarska – Bolesława Wstydliwego, Stawki (w piśmie: „Stawkowa”) – Błogosławionej Salomei, Przemysłowa – Ignacego Jana Paderewskiego, a Kanałowa – Zamkową.

Ta ostatnia nazwa nie jest przypadkowa. Wnioskodawca chciał bowiem, by na tej ulicy wybudować drewniany zamek – rekonstrukcję budowli stworzonej tu w XIII w. „W zamku obowiązkowo ma być wydzielone miejsce, na kaplicę do modlitwy pw. św. Kingi i bł. Salomei. Ma też być wydzielone miejsce w którym miał gabinet biskup Łukowski franciszkanin Bartłomiej” – domagał się autor pisma.

I przedstawił argument, który miał przekonać burmistrza do poparcia propozycji: „Jak to znajdzie zainteresowanie to druga kadencja jest pewna, a jak nie, to jej nie będzie”. Nie wytłumaczył jednak, co ma na myśli. Miesiąc później Piotr Płudowski odpisał mężczyźnie, że jego pomysły będą „wnikliwie przeanalizowane” i przekazane radnym. Jak przy tym zauważył, ewentualne zmiany wiązałyby się z kosztami ponoszonymi przez miasto i mieszkańców.

RADNI: ABSURD I ARMAGEDON

Kolejne podejście mężczyzna wykonał równo 2 lata później. Zawnioskował wówczas o zmianę aż 13 nazw ulic. Do poprzednich (ul. Zabrowarna miała teraz być ul. Bernardynów) doszły: Biskupa Bartłomieja (obecna Pastewnik), św. Andrzeja Boboli (Stodolna) oraz św. Maksymiliana Kolbego (Wójtostwo). Tym razem burmistrz był bardziej stanowczy – napisał bowiem: „(...) nie widzę obecnie uzasadnienia do wdrożenia procedury związanej z nadaniem nazwy ulicy uwzględniającej przedmiotowy wniosek”. Równie kategorycznie powtórzył też, że to, co postuluje łukowianin, pociągnęłoby za sobą kolosalne wydatki, związane ze zmianą tabliczek z numerami posesji i wielu dokumentów, od dowodów osobistych po np. umowy z bankami, ubezpieczycielami czy dostawcami mediów.

Z włodarzem zgodzili się też radni na sesji w lutym 2021 r. Henryk Lipiec ocenił wniosek mężczyzny jako „niezasadny i niebezpieczny”. Łukasz Bober i Arkadiusz Pogonowski przestrzegali przed skutkami zaproponowanych zmian – pierwszy nazwał je „totalnym armagedonem”, zaś drugi „chaosem organizacyjnym”. Jeszcze dalej poszedł Ryszard Smolarz (Przymierze dla Ziemi Łukowskiej).

– Jeśli rada przychyli się do tego pomysłu, za kilka lat innemu mieszkańcowi może się nie spodobać, dajmy na to, 18 nazw ulic. Wtedy dojdzie do absurdu – przestrzegł.

I zauważył, że proponowana rekonstrukcja zamku oznaczałaby dla miasta wydatek rzędu milionów „nie złotówek, ale euro”. Ostatecznie za odrzuceniem wniosku było 16 radnych, 2 się wstrzymało, tylko 1 głosował przeciw.

POTRZEBNY PARASOL?

W czerwcu tego roku łukowianin złożył trzecie podanie. Jego zdaniem od czasu wysłania poprzednich pism zmieniły się okoliczności. Jak wytłumaczył, „teraz w obliczu wojny na Ukrainie potrzebny jest mówiąc metaforycznie parasol z nieba nad naszym miastem i dlatego święci Patronowie naszych ulic powinni zaistnieć, aby chronić nasze miasto”.

Andrzej Skwarek (Prawo i Sprawiedliwość) to jedyny radny, który 1,5 roku temu opowiedział się za pomysłem mężczyzny. Dziś mówi: – Zagłosowałem tak przez pomyłkę. Zmienianie nazw tylu ulic oznaczałoby niepotrzebne wydatki. O wskazanych przez tego pana patronach można pomyśleć przy nowych ulicach, choćby w okolicach Wileńskiej.

Komentuje też argument o „parasolu z nieba”, którego miałby potrzebować Łuków.

– Nie podchodźmy do tego w ten sposób, bo okaże się, że musimy zmienić nazwy wielu ulic. Tu potrzeba rozsądku – mówi krótko.

ŚWIĘTE MIASTO?

Ryszard Smolarz nie jest aż tak dyplomatyczny.

– Nie róbmy sobie pośmiewiska z wojny i nie mieszajmy do tego patriotyzmu czy religii – oznajmia wprost. – Rozumiem, że ludzie mają prawo do własnego zdania, ale żeby opowiadać aż takie głupoty i robić z Łukowa święte miasto? Bez jaj! Gdzie my żyjemy? W średniowieczu? Chyba nie powinno być tak, że skutki tego, co uważa jeden człowiek, odczuwa finansowo wielu mieszkańców. Zwłaszcza jeśli chodzi o zamek na Kanałowej, przecież to pomysł jak z filmów Barei – dodaje.

Niedawno wniosek w sprawie „zmiany nazw ulic miasta Łukowa oraz budowy zamku średniowiecznego z XIII wieku” rozpatrywała Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, w której zasiada radny Smolarz.

– Odrzuciliśmy go. Autor powtórzył swoje poprzednie argumenty, dokładając do nich Ukrainę oraz siłę wyższą. Gdyby przedstawił wyliczenia, jaki będzie koszt tych zmian dla urzędu miasta i łukowian, byłoby o czym dyskutować. Ale nie zrobił tego – kończy.

BARTOSZ SZUMOWSKI

W cytatach zachowano pisownię oryginału.

Komentarze (5)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.