reklama

Siedlce: Z końcem maja mistrz fryzjerski Halina Zakrzewska przechodzi na emeryturę. Na fotelu u pani Haliny

Siedlce

Dariusz Kuziak 2022-05-26 08:39:31 liczba odsłon: 6093
Mistrz fryzjerski Halina Zakrzewska fot. Dk

Mistrz fryzjerski Halina Zakrzewska fot. Dk

Nasz dziennikarz po raz ostatni zasiadł w fotelu u Pani Haliny – legendarnej siedleckiej fryzjerki.

reklama

Od prawie pół wieku strzyże i modeluje fryzury siedlczan. Na fotelu w jej zakładzie siadywali ci, którzy rządzili miastem i województwem, szefowie firm, księża i milicjanci, urzędnicy, sędziowie, lekarze... Oraz rzesze tych, którzy wpadli tu przypadkiem, bo akurat było blisko dworca.

– Nie wiem, jak to będzie – przyznaje pani Halina. – Lubię ludzi, lubię z nimi rozmawiać. Boję się, że na emeryturze będzie mi tego brakować. To trudna decyzja, ale kiedyś trzeba było ją podjąć. Mam dzieci, mam wnuki, prawnuczkę...

TO MÓJ UKOCHANY ZAWÓD

Pochodzi z Ciechanowca. Zawód fryzjerski wybrała z zamiłowania, choć wbrew rodzinnej tradycji. Dziadek nauczyciel, ojciec nauczyciel, tymczasem nastoletnia Halinka nie chce nawet iść do liceum i oświadcza:

– Będę fryzjerką!

Postawiła na swoim. Trafiła do szkoły fryzjerskiej w Elblągu. I wnet na staż do pierwszego zakładu.

– Prowadził go mistrz fryzjerski pochodzący z Bydgoszczy, z praktyką jeszcze sprzed wojny. Zatrudniał panią, też z uprawnieniami mistrzowskimi, która w czasie wojny wykształciła się na fryzjerkę w Dreźnie. To od nich nauczyłam się porządnej fryzjerskiej roboty – mówi Halina Zakrzewska. – Już na trzecim roku szkoły pracowałam jako czeladniczka.

Papiery na fryzjerskiego czeladnika zdobyła w Gdańsku. Egzamin mistrzowski (fryzjerstwo damskie i męskie) zdawała w Krakowie. Krótko pracowała w Elblągu, prowadziła zakład w Białymstoku. W 1977 roku mąż znalazł pracę na kolei w Siedlcach. Rok wcześniej miasto zostało stolicą województwa. Ściągały tu kadry z całej Polski. I tak trafiła do Siedlec. Początkowo do zakładu na rogu ulic Kilińskiego i Pułaskiego.

– Gdy tamten zakład zlikwidowano, w październiku 1978 r. znalazłam się tutaj – opowiada pani Halina.

ARMII KRAJOWEJ 11

Tutaj to znaczy tam, gdzie siedziba „Tygodnika Siedleckiego”, w biurowcu przy ul. Armii Krajowej 11 (kiedyś ul. Zawadzkiego), wejście od szczytu, od południa.

Zostało Ci do przeczytania 71% artykułu

Aby przeczytać całość kup e-wydanie nr 21/2022:

Komentarze (5)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.