reklama

Donald „Bez dwóch zdań” Tusk - najnowszy felieton Dariusza Kuziaka,

Mazowsze

Dariusz Kuziak 2022-05-02 08:26:40 liczba odsłon: 1475
.

.

Prezentujemy najnowszy felieton Dariusza Kuziaka.

reklama

Rzecz wydarzyła się w studiu telewizyjnym.

Prowadzący: Niemcy są współwinne masakry w Buczy...?

Polityk PO (pełen gniewnego oburzenia): To absurdalne, wasza tępa propaganda...

Prowadzący wyjaśnia, że właśnie tak, o winie Niemiec za masakry na Ukrainie napisał niemiecki „Die Welt”.

Polityk PO: Bardzo się cieszę, że Niemcy zrozumiały swój błąd...

Kurtyna.



To bardzo pocieszające, że politycy PO są zawsze gotowi stanąć w obronie kraju. Nawet jeśli tym krajem są Niemcy. Na miejscu szeregowych posłów PO z żarliwością w obronie Berlina bym jednak nie przesadzał. Nie, nie dlatego, że Niemcy zrozumieli swój błąd, ani że elektorat patrzy. Elektorat nie takie rzeczy łykał, przyzwyczajony jest.

Nie przesadzałbym z obroną głównie z tego powodu, że nie warto narażać się nowo-staremu szefowi. Donald Tusk pamiętliwy jest. To naprawdę niesamowite, jakie rzeczy on pamięta.

Niedawno przypomniał (w wywiadzie dla „Polityki”), że Polska za jego rządów „była surowym krytykiem niemieckiej polityki energetycznej”. Że szeregowy poseł mógł tej „surowej krytyki” nie zauważyć – nie dziwię się. Nikt, jak Polska długa i szeroka, nie zauważył. Mało spostrzegawczym jesteśmy narodem. Tuskowa rusofobia, podobno wręcz maniakalna, również przeszła w Polsce całkowicie niezauważona. Może dlatego, że jej objawy nasilały się głównie w Brukseli. - „Miałem opinię rusofoba. Tam za głowę się łapali, nazywali mnie monomaniakiem, że ja wciąż tylko o Ukrainie, o zagrożeniu rosyjskim” - wspomina lider PO.

Tak, tak, w Europie ludzie łapali się za głowę z powodu Tuskowej rusofobii. W Polsce robili to samo, tyle że z powodu wicepremiera Waldemara Pawlaka. Zastępca Tuska, dopytywany o gazowe uzależnienie Polski od Rosji i potrzebę dywersyfikacji źródeł gazu, miał zwyczaj odpowiadać reporterom krotochwilnym - „A co, źle się pali w kuchence rosyjski gaz?”.

Ponieważ gaz palił się dobrze, wice-Tusk załatwił nam kontrakt z Rosją do 2034 r. Z takim ministrem rusofob Donald Tusk nie miał łatwo. Nic dziwnego, że z końcu rzucił rządową robotę. Z polecenia Angeli Merkel znalazł popłatną fuchę w Brukseli. I po pewnym czasie protektorce wygarnął: - „Niemcy dały się skorumpować rosyjskim gazem, to obciąża także rządy Merkel, bez dwóch zdań” - mówi dziś. Donald Tusk sumienie ma czyste. Zupełnie nie używane. On przecież zawsze trząsł się od rusofobii, a wobec Niemiec był „surowym krytykiem”.

Tak więc, szanowny wyborco, ty również możesz trochę odpuścić. Nie musisz być zakładnikiem dawnych partyjnych błędów. Błędy zostały potępione, wajcha przełożona. Dziś już wolno krytykować Niemcy. A nawet czasami - wiem, że trudno – można pochwalić Polskę. Wszyscy „królami Europy” i tak nie zostaniemy.

DARIUSZ KUZIAK

Komentarze (21)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.