reklama

Zapomniany koń Pana Jezusa - felieton Dariusza Kuziaka

Mazowsze

Dariusz Kuziak 2022-04-12 08:41:01 liczba odsłon: 1605
.

.

Prezentujemy najnowszy felieton Dariusza Kuziaka.

reklama

Zapomniany koń Pana Jezusa

Strzec czegoś jak Bożego Grobu... Co to właściwie znaczyło? Pilnować uroczyście, na baczność? Jak strażacy postawieni w kościele... Czy też przeciwnie – monitorować niedbale, od niechcenia? Niczym rzymscy legioniści, którzy przespali Zmartwychwstanie. Kiedy się ocknęli, kamień był już odwalony, a Grób pusty. „Jak Bożego Grobu strzeże” - staranność pochwala to porzekadło, czy też gani zaniedbanie? Na dwoje babka wróżyła. Nie wiemy i się już nie dowiemy. Może jedno i drugie.

Kiedy w czasie polowania gęsto strzelano do zwierza i palba niosła się po okolicy, mówiono, że myśliwi „strzelają jak na rezurekcję”. Dziś oczywiście na rezurekcję się nie strzela. Bydlątka się od tego płoszą, no i myśliwi generalnie są w niełasce. Coraz mniej miastowych kojarzy, co to była ta rezurekcja. I czy w ogóle jeszcze obowiązuje.

Przysłów wielkanocnych jest jak żołędzi pod dębem. Sporo z nich to dobre rady, wróżby dotyczące urodzaju: „W Wielki Piątek rób początek, a w sobotę kończ robotę”, „W Wielką Niedzielę pogoda, duża w polu uroda”. Są też takie, które nawiązują do wydarzeń ewangelicznych. Gdy ktoś znalazł się gdzieś przypadkiem i niepotrzebnie, mówimy, że wpadł, trafił albo wmieszał się w coś jak Piłat w Credo. W sumie skandal!

Żeby rzymski namiestnik, ten co w sprawie Jezusa „umywał ręce”, doczekał się uwiecznienia w chrześcijańskiej modlitwie? Wymawiany był jednym tchem razem ze Stworzycielem nieba i ziemi, Maryją Dziewicą i Duchem Świętym? A to się bezbożnikowi trafiło. Teologiczny ten paradoks lud bogobojny dostrzegł i w przysłowie oblekł. Zauważył również małą zawiłość, polegającą na tym, że Zmartwychwstały ruszył do nieba nie całkiem prostą drogą: „Zstąpił do piekieł, po drodze mu było, / Stamtąd uciekał, bo gorąco było”.

Ewangelia Ewangelią, ale pożartować czasem można. Na przykład o koniu Pana Jezusa, czyli o... ośle. Zapamiętanym trochę ze świętego Mateusza, ale bardziej z procesji w Niedzielę Palmową. - Procesje takie w Polsce trwały do końca wieku XVIII, dzisiaj zaś jedynymi ich śladami są, obok rzadkich tekstów misteryjnych, figury Chrystusa na ośle, przechowywane w muzeach sztuki ludowej – zanotował Julian Krzyżanowski.

Postacią, która szczególnie zapadła w ludową pamięć, był Judasz. Co znaczyły, na przykład, przysłowia: „Ave, Rabbi, a za płotem drabi” czy „Ubił sprawę jak Judasza w Wielki Piątek”? Oj, byłoby o czym opowiadać. I to niepoprawnie.

Ale miejsce się kończy, więc może innym razem.

DARIUSZ KUZIAK

Komentarze (10)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.