reklama

Wojsko nie wysyła SMS-ów!

Siedlce

Justyna Janusz 2022-03-25 08:01:04 liczba odsłon: 2989
Ppłk Mariusz Misiura fot. AK

Ppłk Mariusz Misiura fot. AK

Z wojskowym komendantem uzupełnień w Siedlcach, ppłk. Mariuszem Misiurą, rozmawia Justyna Janusz.

reklama

Pojawiają się informacje, że rezerwiści są wzywani na ćwiczenia w związku z napiętą sytuacją na granicy z Ukrainą i Białorusią. Czy to prawda?

- Zdecydowanie nie. Ćwiczenia wojskowe żołnierzy rezerwy to nic nowego, jest to standardowa procedura, którą Wojskowa Komenda Uzupełnień realizuje od wielu lat. Rzeczywiście, przez ostatnie 2 lata ćwiczenia były odwoływane, ale wyłącznie z powodu pandemii COVID- 19. Zostały zawieszone do końca I kwartału 2022 roku, teraz powracamy do normalnej pracy. Nie ma to związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej czy wojną w Ukrainie. Ćwiczenia odbywają się w całym kraju i są obowiązkowe. Nasza komenda od lutego wysyła karty powołania do żołnierzy rezerwy na ćwiczenie wojskowe do jednostek wojskowych. Dotyczy to wyłącznie żołnierzy rezerwy, którzy mają nadane przydziały mobilizacyjne do jednostek wojskowych. Drugą grupę stanowią żołnierze rezerwy, którym nadawane są przydziały mobilizacyjne. Jest to rutynowa działalność sił zbrojnych, realizowana planowo. Widzimy, że wzbudza to pewien niepokój, ale naprawdę nie ma w tym nic niezwykłego.

Pojawiają się też informacje, że żołnierze są wzywani za pomocą SMS-ów.

- To fake news, wojsko SMS-ów nigdy nie wysyłało i nie wysyła.Kartę powołania można dostać wyłącznie na trzy sposoby: pierwszy, gdy żołnierz rezerwy na wezwanie stawi się
do siedziby WKU, drugim sposobem jest dostarczenie karty powołania za pośrednictwem Poczty Polskiej, a trzecim, sporadycznie stosowanym, jest dostarczenie karty przez akcję
kurierską administracji publicznej.  Dzieje się to wyjątkowo. Jeśli ktoś dostał
SMS, to powinien go zignorować, bo na pewno Wojsko Polskie nie jest jego autorem. Pojawia się tam określenie „mobilizacja wojska”, a podkreślam: Wojsko Polskie nie prowadzi mobilizacji.

Kto decyduje o tym, który żołnierz zostanie wezwany na ćwiczenia?

- Decyzje należą do dowódców jednostek wojskowych, a nie WKU. Każda jednostka wojskowa ma swoje limity i wzywa tylu rezerwistów, ilu potrzebuje lub uznaje. Może uznać, że w danym roku szkoli żołnierzy w określonej specjalności wojskowej. Może też prowadzić szkolenia w pierwszej lub drugiej połowie roku. Żołnierza wzywa się na ćwiczenia, aby sprawdzić jego umiejętności w przydzielonej specjalizacji czy też przeszkolić w zakresie innej. O tym czy, kiedy i w jakim konkretnie celu rezerwista uda się do jednostki, decyduje dowódca jednostki, do której otrzymał przydział mobilizacyjny.

-Warto dodać, że żołnierze dostają wynagrodzenie za każdy dzień ćwiczeń.

- Tak, oczywiście, jego wysokość jest uzależniona od stopnia wojskowego. Wynosi od 2,85% najniższego uposażenia żołnierza zawodowego, które w tej chwili wynosi 4110 zł. I tak np. żołnierz rezerwy w stopniu szeregowego za każdy dzień ćwiczeń wojskowych dostanie ok. 117 zł, a żołnierz w stopniu pułkownika ok. 288 zł. Warto dodać, iż żołnierzom rezerwy przysługuje również świadczenie pieniężne, rekompensujące utracone wynagrodzenie ze stosunku pracy lub dochodów z prowadzonej działalności gospodarczej czy rolniczej.  By je otrzymać, należy złożyć odpowiedni wniosek do wójta lub burmistrza (prezydenta miasta) w ciągu 3 miesięcy od dnia zakończenia  ćwiczeń.

- Obecnie ćwiczenia nałożyłyna kwalifikację wojskową.

- To również nic nowego, bo odbywa się co roku. Wzywani są na nią mężczyźni, którzy w danym roku kalendarzowym kończą 19 lat; mężczyźni, którzy nie posiadają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej; osoby uznane za czasowo niezdolne, a także kobiety. Dotyczy to studentek lub absolwentek szkół i uczelni medycznych i weterynaryjnych oraz na kierunkach psychologicznych. Mogą to być również osoby, które ukończyły 18 lat i zgłosiły się ochotniczo do pełnienia służby wojskowej. Celem kwalifikacji jest określenie fizycznej i psychicznej zdolności do służby wojskowej mężczyzn i kobiet podlegających temu obowiązkowi oraz ochotników. Osoby z orzeczoną kategorią zdolności do czynnej służby wojskowej po uprawomocnieniu się orzeczenia (14 dni) z urzędu zostaną przeniesione do rezerwy. Osoby objęte obowiązstałkiem stawiania się do kwalifikacji wojskowej otrzymają imienne wezwania od wójta lub burmistrza (prezydenta miasta). Kwalifikacja wojskowa w tym roku potrwa od 4 kwietnia do 8 lipca, a na naszym terenie już niedługo rozpocznie się w powiecie łosickim.

- A co z tymi, którzy chcą zostać żołnierzami zawodowym? Czy również powinni się zgłosić do WKU?

- Oprócz tradycyjnego składania wniosków do WKU uruchomiono rekrutację w formie elektronicznej za pośrednictwem Resortowego Portalu Rekrutacyjnego www.zostanzolnierzem. pl. Ochotnik zostanie skierowany do Wojskowego Centrum Rekrutacji. Do tej pory ochotnicy musieli przechodzić każdy z etapów rekrutacji osobno, niekiedy w różnych miejscach i terminach. Nowym rozwiązaniem, usprawniającym proces rekrutacji, są WCR-y, czylimiejsca, w których ochotnicy w ciągu jednego dnia, maksymalnie dwóch dni, zrealizują wszystkie niezbędne formalności. Magnesem przyciągającym  ochotników do armii stało się skrócenie służby przygotowawczej. Osoby, które chcą zostać żołnierzem zawodowym, a dotychczas nie pełniły służby wojskowej, mogą odbyć służbę przygotowawczą w wybranym ośrodku szkolenia (jednostce wojskowej), które trwa maksymalnie do 30 dni.

- Sporym powodzeniem cieszą się Wojska Obrony Terytorialnej.

- To szansa dla tych, którzy chcą zadbać o bezpieczeństwo bliskich, a także wspierać lokalne społeczności, ale jednocześnie nie chcą rezygnować z pracy zawodowej, studiowania czy nauki. Żeby zostać „terytorialsem”, należy złożyć  wniosek w WKU, a następnie odbyć przeszkolenie w jednostce WOT. Szkolenie podstawowe dla osób, które dotychczas nie odbywały żadnej formy służby wojskowej, trwa 16 dni („terytorialsi” otrzymują za nie uposażenie w kwocie 1872 zł), a dla żołnierzy rezerwy 8 dni. Po zakończeniu szkolenia odbywają dwudniowe weekendowe szkolenia raz w miesiącu. Za każdy dzień szkolenia dostają ponad 117 zł i dodatek za gotowość bojową – 411 zł. Szkolenie podstawowe odbywa się w 5. Mazowieckiej Brygadzie Obrony Terytorialnej w Ciechanowie, potem można służyć w 53 Batalionie Lekkiej Piechoty w Siedlcach. Zainteresowanie jest duże, bo można je godzić z życiem prywatnym i zawodowym. Zgłaszają się całe rodziny. I dają radę! 

Komentarze (12)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

Czytaj także

Najnowszy numer 26/2022 w sprzedaży od 2022-06-29.

reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.