Reklama

Dziś Ukraina jest inna

Czy zagraża nam wojna rosyjsko-ukraińska? Co oznacza dla Polaków ewentualny konflikt zbrojny w tym regionie? Z rektorem UPH Mirosławem Minikiną rozmawia Mariola Zaczyńska.

Od wielu dni cały świat żyje tym, co dzieje się na granicy ukraińskiej, czyli groźbą rosyjskiej inwazji.

– Putin nie pierwszy raz gra mocnym podkręcaniem napięcia. Programuje Zachód w kierunku wyuczonej bezczynności i osiąga swoje cele.

Czy mamy się czego bać? Dojdzie do ataku na Ukrainę?

– Operacja militarna jest w tej globalnej grze geopolitycznej na stole, ale logika wskazuje, że do otwartej konfrontacji nie powinno dojść.

Co może powstrzymywać Rosję?

– Koszty, których strona rosyjska tym razem nie uniknie. Nie da się tej wojny wygrać bez strat. Putinowi udało się coś, czego na pewno nie chciał... Dziś mamy do czynienia z zupełnie inną Ukrainę.

Reklama

Silniejszą?

– Dużo silniejszą – siłą żywiołu narodowego i wsparciem sojuszników. Armia ukraińska odrobiła lekcje, jest dobrze wyszkolona i uzbrojona. 300 tysięcy żołnierzy czynnych, rezerwistów i ochotników ma doświadczenie bojowe. Amerykanie i Brytyjczycy przekazują uzbrojenie i systemy obronne, dzięki którym Ukraina będzie stawiać opór. A internet zaleją zdjęcia poległych i rannych, płaczących matek, dzieci, żon, co wywoła psychologiczny efekt, wysoce niekorzystny dla agresora.

Dlaczego niekorzystny?

Reklama

– Nie będzie łatwo wytłumaczyć Rosjanom, po co ta wojna. W ostatnich miesiącach ustała jawna propaganda przeciwko narodowi ukraińskiemu. Atakuje się marionetkowe władze Ukrainy, ale już nie Ukraińców. Kreml musi sobie zdawać sprawę,  że otwarta agresja militarna obarczona jest dużym i nieprzewidywalnym ryzykiem.

Czego więc możemy się spodziewać?

– Putin będzie musiał wykonać jakiś ruch. Najbardziej prawdopodobne wydaje się podjęcie działań na pograniczu wojny.

 ...Czyli?

– Szantaż, prowokacje i cyberataki. Rosja wie, jak ich używać i może próbować w ten sposób rozszerzyć strefę walk poza dwie zbuntowane republiki. Może chcieć zdobyć kontrolę nad korytarzem łączącym Donieck z Krymem.

Reklama

Jest obawa, że Polska też ucierpi?

– Polska i cały region muszą się przygotować na konsekwencje ekonomiczne. Rozkręcona spirala sankcji, zamknięcie granicy i zwiększenie napływu ludności ukraińskiej to prawdopodobne zagrożenia. Ich skala i skutki będą zależeć od tego, jakie decyzje podejmie Putin, jak bardzo rozgrzeje ten konflikt. Niestety, imperialne ambicje Rosji wciąż pozostają niespełnione i nie da się ich zaspokoić bez Ukrainy. 

 


Rektor UPH, prof. dr hab. Mirosław Minkina to były pracownik MON, Ambasady RP w Brukseli i Przedstawicielstwa RP przy NATO i Unii Zachodnioeuropejskiej, autor ponad 90 publikacji poświęconych zagadnieniom bezpieczeństwa międzynarodowego, w tym operacji reagowania kryzysowego NATO, Unii Europejskiej i służb specjalnych.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/09/2025 10:25
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości