reklama

Całkiem realny koszmar

Mińsk Mazowiecki, Dębe Wielkie

Tomasz Markiewicz 2021-04-19 16:17:00 liczba odsłon: 1730
plakat

plakat

A co, jeśli obwodnica aglomeracji warszawskiej przetnie gminę Dębe Wielkie? Wymagałoby to wyburzenia 26 domów, a 60 budynków byłoby w bezpośrednim sąsiedztwie trasy. Uciążliwości związane z inwestycją dotknęłaby 800 mieszkańców.

reklama

 

Centralny Port Komunikacyjny wymaga nie tylko nowoczesnej infrastruktury, ale i szybkiego dojazdu. Temu ma służyć obwodnica aglomeracji warszawskiej, czyli autostrada wokół stolicy.  Jej trasa będzie wiodła przez powiat miński i ma przecinać gminy Stanisławów oraz Dębe Wielkie. To budzi duży niepokój i sprzeciw, szczególnie mieszkańców tej drugiej miejscowości.

NIE TĘDY DROGA

 – Trasa jest skrajnie niekorzystna dla naszej gminy. Wchodzi na nasz teren od północy w miejscowości Kąty Goździejewskie, potem przecina Cięciwę, część Olesina oraz inne miejscowości. Na szczęście dla nas większość podwarszawskich samorządów jest temu przeciwna. Z rozmów, które przeprowadziłem z włodarzami kilkunastu gmin, wynika, że tylko dwie są zainteresowane jej takim przebiegiem – podkreśla Krzysztof Kalinowski, wójt gminy Dębe Wielkie.

Samorządy protestują, w sprawę zaangażowali się też parlamentarzyści.

Posłanka Anna Maria Siarkowska mówi, że decyzja co do przebiegu trasy jeszcze nie zapadła. – Jeśli chodzi o fragment przebiegający od okolic Otwocka przez gminę Dębe Wielkie, to zgodnie z informacjami, które otrzymaliśmy, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uznaje go za preferowany. Ale dla wielu mieszkańców gminy Dębe Wielkie oraz okolic Otwocka jest on nie do zaakceptowania.

SPOKOJNIE RACZEJ NIE BĘDZIE

Zdaniem innej posłanki, Kamili Gasiuk-Pihowicz, takie inwestycje mogą całkowicie podzielić gminy. Poważnie utrudnią lokalną komunikację, dojazd do pracy, szkoły, czy doprowadzą do wywłaszczeń wielu osób. Nowa droga szybkiego ruchu kolejny raz przecięłaby gminę Dębe Wielkie, bo już przecinają ją autostrada A2, droga krajowa nr 92 i linia kolejowa.

– Trasa poprowadzona w ten sposób zaburzy, a wręcz uniemożliwi dalszy rozwój miejscowości, która zgodnie z planami zagospodarowania przestrzennego była w większości planowana pod budowę domów jednorodzinnych – tłumaczy Anna Maria Siarkowska.

Wójt Krzysztof Kalinowski mówi wprost: wybudowanie drogi wymagałoby wyburzenia 26 domów, 60 budynków byłoby w bezpośrednim sąsiedztwie trasy. Uciążliwości związane z inwestycją dotknęłaby 800 mieszkańców gminy. Przeniesieniu musiałaby ulec istniejąca oczyszczalnia ścieków.

Dla właścicieli nieruchomości jednorodzinnych planowana trasa będzie koszmarem, uniemożliwiającym normalne, spokojne życie z dala od: zgiełku, hałasu i zanieczyszczeń. Nie wspominając o negatywnym wpływie na przyrodę.

IM GŁOŚNIEJ, TYM WIĘKSZA SZANSA

- Niestety, nie wiadomo, dlaczego GDDKiA preferuje właśnie ten niekorzystny dla mieszkańców przebieg – mówi Anna Maria Siarkowska. – Alternatywnie trasa mogłaby przecież zostać poprowadzona przez południowo-zachodnią część Mińska Mazowieckiego oraz wzdłuż DK50 przy Stojadłach. Są to tereny w większości o charakterze przemysłowym, stąd akceptacja społeczna dla takiego przebiegu obwodnicy jest znacznie większa.

Pani poseł chce w najbliższych tygodniach zorganizować spotkanie lokalnych władz samorządowych z pracownikami GDDKiA oraz przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury.

 – Mam nadzieję, że uda się wypracować rozwiązania, które byłyby na tyle akceptowane przez lokalnych mieszkańców i władze samorządowe, aby inwestycja była możliwa do zrealizowania bez zbędnej zwłoki – tłumaczy.

Zdaniem posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz, obwodnica to trudny temat, który wymaga rzetelnego przygotowania i szerokich konsultacji.

 – Dociera do mnie bardzo wiele uwag, że konsultacje w sprawie obwodnicy nie zostały przeprowadzone rzetelnie. Obawiam się więc, że głosy protestu będą przybierały na sile – mówi.Kamila Gasiuk-Pihowicz uważa, że w dużej mierze to właśnie od siły społecznego protestu zależy, czy obwodnica przetnie gminy Stanisławów i Dębe Wielkie. Fakty są takie, że im głośniejszy będzie protest mieszkańców, tym większa szansa, że w końcu problem zostanie zauważony.

TOMASZ MARKIEWICZ

Komentarze (4)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

Najnowszy numer 19/2021 w sprzedaży od 2021-05-12.

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.