Reklama

Przyczepili kotu petardę do głowy (drastyczne zdjęcia) - AKTUALIZACJA

W sylwestrową noc przy bloku nr 12 na ul. Wyszyńskiego w Siedlcach nieznany sprawca przyczepił petardę do głowy kota. Zwierzę niestety zginęło.

Kot Lucuś był jednym z "rezydentów" domku dla kotów znajdującego się przy bloku. 

- Lucuś był kotem badzo ufnym, podchodzącym do ludzi, przytulającym się. Zapewne dlatego ci zwyrodnialcy wybrali go na swoją ofiarę - mówi pani Iza, społeczna opiekunka kotów. 

Drugi z kotów został oblany paliwem. 

- Na szczęście udało mu się uciec, bo podejrzewam, że chciano z niego zrobić żywą pochodnię. 

Pani Iza dość często spotyka się z agresją ze strony mieszkańców osiedla. Gdy znalazła ciało martwego kota i płakała nad nim, jeden z mieszkańców podszedł i kopnął go. 

Reklama

Sprawa została zgłoszona na policję. 

AKTUALIZACJA

Policja zabezpieczyła ciało kota. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która wyjaśni dokładnie okoliczności śmierci zwierzaka.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości