reklama

Oszustwo „na miłość”

Łosice

Milena Celińska 2020-12-09 09:44:41 liczba odsłon: 1553

Mieszkanka powiatu łosickiego przelała poznanemu w internecie mężczyźnie 28 tys. zł. Jak to możliwe? Kobieta po prostu… zakochała się.

reklama

Takie oszustwa zawsze wyglądają bardzo podobnie. Mężczyzna nawiązuje kontakt w mediach społecznościowych. Jest miły. Prawi czułe słówka. Podaje się za żołnierza, lekarza, inżyniera, uchodźcę politycznego albo osobę potrzebującą pomocy w przyjeździe do Polski. Rozkochuje w sobie kobietę, ale… nigdy nie łączy się z nią online na video. Zawsze ma jakąś wymówkę. Kontakt podtrzymuje tylko poprzez media społecznościowe albo maila. W pewnym momencie prosi o pieniądze. Tego typu oszustwa internetowe są nazywane nigeryjskim przekrętem. Nabierają się na nie kobiety nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Dlatego przed oszustami matrymonialnymi ostrzega nawet amerykańska armia.

Niestety, internetowym naciągaczom wciąż udaje się nabrać wiele kobiet. Dwa miesiące temu ofiarą oszustwa „na miłość” padła mieszkanka powiatu łosickiego. Wpłaciła mężczyźnie poznanemu w mediach społecznościowych 28 tys. zł!

- Podawał się za dobrze sytuowanego lekarza pracującego za granicą. Jego historia rodzinna przedstawiana w mailach była bardzo przekonująca, a na potwierdzenie pogłębienia znajomości mężczyzna zaoferował pokrzywdzonej przesłanie prezentu – niespodzianki – mówi Nina Zaniewicz, rzecznik prasowy KPP Łosice. - Okazało się jednak, że „przesyłka” wymagała wniesienia opłaty za certyfikat, za zabezpieczenie przed covid i przed nieuprawnionym otwarciem, podatku VAT. Opłaty się mnożyły, paczka nie trafiła do adresatki. A kobieta (52-latka) przekazała swemu „wielbicielowi z internetu” prawie 28 tysięcy złotych.

Zapewne wielu Czytelników będzie zdziwionych naiwnością mieszkanki powiatu łosickiego. Ale byliby jeszcze bardziej zdziwieni, gdyby się dowiedzieli, jak wiele kobiet w Polsce i na świecie wciąż wierzy w miłość z internetu…

Nigeryjski przekręt jest klasyfikowany w polskim ustawodawstwie jako przestępstwo z art. 286 Kodeksu karnego - oszustwo, za którego popełnienie grozi kara więzienia do 8 lat. Beata Biel, dziennikarka i autorka książki „Bezpieczni w necie”, wyjaśnia, że tego rodzaju internetowe szalbierstwa są cyfrową wersją „oszustw na wnuczka”.

Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z Polsko-Amerykańską Komisją Fulbrighta „Media bliżej ludzi”, finansowanego ze środków Departamentu Stanu USA. 

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.