reklama

Nazywam się Janusz Lewandowski, jestem malarzem

Sokołów Podlaski

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2020-10-18 14:52:16 liczba odsłon: 2195

Joanna Błońska i Janusz Lewandowski, fot. Ana

- W sztuce bardzo ważna jest postawa. Jeśli założę, że każdy twórca powinien być jakoś wewnętrznie intensywny, to muszę wyznać, że bliższa jest mi postawa twórców rysunków naskalnych w jaskiniach w Altamirze czy w Lascaux niż np. postmodernistów.

reklama

Ci pierwsi byli przeniknięci bojaźnią i ekspresją, szukali prawdy, a ci drudzy szukają nowości, często nowości destrukcyjnej.

Moje malarstwo nie jest polityczne, gazetowe, ideologiczne. Moje malarstwo wynika z moich losów - przyznał na wernisażu wystawy "Szepty" w Galerii "Dom" Sokołowskiego Ośrodka Kultury autor prezentowanych prac, Janusz Lewandowski.

Kurator wystawy, malarka i instruktorka plastyki, Joanna Błońska dodała:

- Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Twoje malarstwo jest Twoje - stworzone, przeżyte i wyszukane. Zarówno jeśli chodzi o temat, jak i formę. W Twoim malarstwie jest cały Janusz Lewandowski. Nie ma drugiego takiego malarstwa.  

Wernisaż uświetnił występ Alicji i Michała Ostromeckich.

Janusz Lewandowski (ur. 1937 w Rokiciu koło Płocka) studiował na Wydziale Malarstwa warszawskiej ASP w pracowni prof. Artura Nachta-Samborskiego. Dyplom uzyskał w 1964 r. Po ukończeniu studiów bierze czynny udział w życiu artystycznym. Uczestniczy w wielu plenerach malarskich i sympozjach.

Został uhonorowany licznymi nagrodami i wyróżnieniami, m.in. nagrodą w konkursie pt. „Metafora w malarstwie miejskim w Radomiu”, nagrodą Prezydenta Warszawy, nagrodą „Artyści w międzynarodowym roku dziecka” w Zachęcie, nagrodą polsko-japońską im. Miyauchi, nagrodą im. Władysława Hasiora. W 2012 r. był nominowany do nagrody Norwida.

Urodziłem się na ziemi mazowieckiej tuż przed zmierzchem. W ziemi, która w swej podmiotowości jest intensywna. To wystarcza do zachowania swojego istnienia w pewnej gamie duchowości. Wynika z tego i to, że nie grozi mi wielość wyborów w magmie trendów i postmodernistycznej ironii. Wkomponowany jestem bowiem w pewien układ jedności, w pewną harmonię. One chronią mnie przed mamiącymi podszeptami destrukcji. Skazany za to jestem na ciągłe doświadczanie i ocalanie tych nabytych wartości, które kształtowały się w czasach dzieciństwa, trwożnym okresie doznań, olśnień i widzenia bezpośredniego. Jednak teraz, doświadczenia te przeniknięte są bojaźnią i melancholią. Oto moja biografia. Janusz Lewandowski

Wystawę "Szepty" można oglądać w Galerii "Dom" Sokołowskiego Ośrodka Kultury do połowy listopada. Wstęp bezpłatny. (Ana)

Komentarze (4)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

Najnowszy numer 48/2020 w sprzedaży od 2020-11-25.

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.