reklama

Serduszko pod dębem

Siedlce, Paprotnia, Hołubla, Grala Dąbrowizna

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2020-09-05 18:29:31 liczba odsłon: 6460

Uroczyste przecięcie wstęgi, fot. Ana

Serduszko pod dębem, ustawione tuż obok Muzeum Regionalnego w Siedlcach, szybko zaczęło się napełniać kolorowymi nakrętkami.

reklama

Kosz w kształcie serduszka, przeznaczony na plastikowe nakrętki jest drugim - pierwszy ustawiono nieopodal Urzędu Miasta w Siedlcach - w Siedlcach. Wkrótce w mieście mają się pojawić kolejne.  

- Dowiedziałem się przedwczoraj o tym serduszku. Przyznam, że jest to wielka niespodzianka, niezwykle piękna i wzruszająca.
Jest dowodem konkretnej pomocy, ma konkretną twarz dziecka i dorosłego. Zawsze jest to dar serca. Myślę, że w najbliższych tygodniach lub miesiącach pojawią się kolejne takie kosze. Dzięki inspiracji Tomka Skóry, który zbiera tony nakrętek, zamówiliśmy jeszcze 3 takie kosze. Będą stały w różnych miejscach w mieście, przy galeriach handlowych i marketach. 
Wsparcie, które uzyskamy ze sprzedaży tych nakrętek, będzie przekazane na sprzęt medyczny - dość drogi, ale bardzo potrzebny. - powiedział ks. Paweł Siedlanowski - dyrektor Siedleckiego  Hospicjum Domowego dla Dzieci.

Korki, które wypełnią serduszko pod dębem - bo tak od 5 września nazywa się miejsce, w którym ustawiono serduszko - będą przekazywane siedleckiemu hospicjum. 

- Jeśli będziecie Państwo mieli nakrętki, zapraszamy do wrzucania ich tutaj, tak, żebyśmy mogli zwiększyć naszą siłę pomagania osobom, które tej pomocy potrzebują - zachęcił do zbierania nakrętek dyrektor Muzeum Regionalnego, Sławomir Kordaczuk

O potrzebie stawiania serduszek na nakrętki mówiły również przedstawicielki Urzędu Marszałkowskiego.

- Wierzę, że takich serc będzie więcej, a my będziemy pomagać. To, że takie serduszka się pojawiają, jest zasługą siedlczan, którzy sygnalizowali, że taka potrzeba była. Ja po prostu słucham ludzi, tak jak pani marszałek - przyznała Anna Pietrasik, która jest pomysłodawczynią ustawienia serduszka pod dębem.

- Stawialiśmy to serduszko trochę dłużej niż to, które stoi w tej chwili przed Urzędem Miasta w Siedlcach, ponieważ musieliśmy mieć na nie pozwolenie konserwatora zabytków. Myślę, że siedlczanie są tak empatyczni i wrażliwi na cudzą krzywdę, że tych serduszek może być dużo, dużo więcej i że na pewno znajdą się osoby, które będą wrzucały do nich nakrętki. Szanowni Państwo, ze swojej strony zachęcam wszystkich siedlczan, żeby włączyli się w tę akcję - powiedziała Janina Ewa Orzełowska, członek zarządu województwa mazowieckiego.

Tomasz Skóra jest piekarzem, bardzo lubi swoją pracę. W czasie wolnym od pracy biega i jako wolontariusz pomaga innym ludziom. Gdy przygotowuje się do maratonu, trenuje 5-6 razy w tygodniu. Pomysł przyszedł mu do głowy podczas jednego z takich treningów. Pan Tomasz zbiera nie tylko nakrętki, ale również makulaturę. Rok temu został Kawalerem Orderu Uśmiechu. Do odznaczenia tego nominowały go dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Grali Dąbrowiźnie. 

- Gdy biegniesz w samotności, czasami się pomodlisz, czasem pomyślisz o tym, co widać w trawie, a co na drodze, ale w końcu nie masz już o czym myśleć. A ja zacząłem wtedy myśleć, co by tu można było zrobić i dla kogo.  W ciągu pierwszej akcji, gdy zbieraliśmy na kamizelkę dla chłopca chorego na mukowiscydozę, w 1,5 miesiąca mieliśmy ok. 1,5 tony nakrętek - mówi Tomasz Skóra.

Na skupie w Grójcu dostali wtedy 70 groszy za kg nakrętek.

- Jedna plastikowa nakrętka nie waży dużo (450 plastikowych korków waży 1 kg), a rozkłada się w ziemi 350 lat. Zbierając plastikowe korki, pomagamy więc nie tylko osobom potrzebującym, ale również środowisku.  W koszu-serduszku mieści się ok. 250 kg nakrętek. W dobrych miesiącach, przed pandemią, udawało mi się zebrać tonę nakrętek miesięcznie. W tej chwili cena na skupie jest ok. 1 zł za kg nakrętek, czyli 1 tys. zł za tonę, ale był czas, że dostawałem 50 groszy za kg i jeszcze sam musiałem zawieźć korki na skup i wyładować je do big-baga - przyznaje Tomasz Skóra.

I dodaje: - Ludzie mnie znają, bo mam duży zasięg działania. Może dlatego są te rekordy. Swego czasu odbierałam nakrętki z całego powiatu siedleckiego, teraz utrzymuję kontakt nawet ze szkołami w Paprotni i w Hołubli. (Ana) 

Komentarze (6)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.