reklama

Gdy więcej czasu, a mniej pracy...

Mazowsze, Siedlce, Zbuczyn, Pilawa, Łosice, Mińsk Mazowiecki, Sokołów Podlaski, Węgrów

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2020-05-31 13:20:08 liczba odsłon: 2491
zdjęcie symboliczne, fot. Ana

zdjęcie symboliczne, fot. Ana

Przemoc domowa, pobicia, bójki, zaległości w płaceniu alimentów, wykorzystanie seksualne... Pandemia sprzyja nasileniu tego typu przestępstw.

- Docierały do nas sygnały, również z Urzędu Miasta i z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, z którymi ściśle współpracujemy, że w wielu rodzinach na terenie miasta dzieje się coraz gorzej. Że pojawiają się w nich problemy, dotyczące przemocy domowej, rozwijania się chorób alkoholowych i depresyjnych - przyznaje ks. Paweł Wojdat, kierownik świetlicy socjoterapeutycznej Caritas Diecezji Siedleckiej w Siedlcach.  

Dotychczas przestępstwa te wzrastały falami w okresie przedświątecznym,w czasie przesileń wiosennego i zimowego oraz wtedy, gdy pracujący dorywczo sprawcy spędzali więcej czasu w domu. Nierzadko wiązało się to z większym spożywaniem alkoholu. Teraz sytuacjom tym sprzyja COVID-19.

Bezpłatną pomocą osobom, którym przyszło się mierzyć z tego typu sytuacjami, służy Ośrodek Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem Caritas Diecezji Siedleckiej w Siedlcach oraz jego lokalne punkty w: Zbuczynie, Pilawie, Łosicach, Sokołowie Podlaskim, Węgrowie i Mińsku Mazowieckim. Ich adresy znajdziecie TUTAJ.

Ośrodek proponuje pomoc: osobistą, telefoniczną i elektroniczną. Umożliwia też kontakt z: prawnikiem, psychologiem, psychiatrą i doradcą zawodowym. Mogą się tu również zgłaszać osoby, mające trudności w komunikacji z pracodawcą, który niekoniecznie jest uczciwy wobec pracownika...

Osoba pierwszego kontaktu oferuje w Siedlcach bezpośrednią pomoc od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-20.00, a w soboty od godz. 8.00 do 15.00.

Czy w ogóle się zgłaszać z tego typu problemami? A jeżeli tak, to jak zrobić ten pierwszy krok? 

- Zmiana zawsze wiąże się z pewną niewiadomą. To budzi lęk. Ale jeżeli w tej zmianie towarzyszy nam ktoś jeszcze, kto będzie umiał odpowiedzieć na nasze lęki i powiedzieć nam, co nas może po tej zmianie czekać za rogiem, to może łatwiej będzie nam przez to przebrnąć? Pracujemy z pokrzywdzonymi od 2015 r. Mamy zatem doświadczenie w pracy z osobami, tkwiącymi w traumatycznych relacjach - mówi Magdalena Ozygała, osoba pierwszego kontaktu z Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem Caritas Diecezji Siedleckiej w Siedlcach. - Pomagamy osobom pokrzywdzonym nauczyć się decydować o swoim życiu. Czasami jest to bardzo trudne, ponieważ dotychczas to ktoś inny decydował o ich życiu i mówił im, co mają robić, jak mają robić, a najczęściej mówił im, czego mają nie robić.

Z pomocy ośrodka w większości (90% przypadków) korzystają kobiety - wartościowe, mądre, często wykształcone. Takie, które przez lata doświadczały przemocy. Wydaje się, że najprościej jest dać im pracę. Kobieta zarobi pieniądze, pójdzie na swoje i nie będzie zależna od sprawcy. Nie jest to jednak takie proste. Osoby, które latami tkwią w chorych relacjach, czują bowiem lęk przed każdą zmianą. Zamiast wybiegać myślami do następnego ranka, skupiają się na tym, żeby przetrwać następne 10 minut czy pół godziny. Bo przywykły do życia z myślą, że nie wiedzą, co je czeka.   

Kobiety te poznają w ośrodku swoje mocne strony. Dowiadują się, że w ogóle je mają, bo przez lata były tłamszone i wyzywane od najgorszych tak, że wydawało im się, że nic nie znaczą, nic nie mogą i nigdzie nie pójdą, bo nikt im nie pomoże. A to nieprawda.

Niewiele wysiłku, włożonego w zmianę myślenia o sobie, przekłada się bowiem na możliwości na rynku pracy.  

- Żałuję, że nie robię tym paniom zdjęć, gdy po raz pierwszy do nas przychodzą i wyglądają na takie, że wystarczyłoby je tylko dotknąć, a one przewróciłyby się ze strachu, zniechęcenia i braku sił. Kiedy po pewnym czasie korzystania z ośrodka przychodzą do nas, ich twarz jest inna, a one wyglądają zupełnie inaczej. Gdyby tylko zgodziły się na te zdjęcia, to byłby fantastyczny projekt! - mówi M. Ozygała. 

Caritas nie tylko pomaga kobietom stanąć na nogi, ale ma również możliwość udzielenia im schronienia w mieszkaniu interwencyjnym, na czas ściśle określony, pod adresem tajnym i chronionym. 

Pozytywne jest też to, że coraz więcej panów ma świadomość, iż proszenie o pomoc nie jest ujmą na honorze i że to nie jest coś niewłaściwego, tylko przejaw odwagi, bo... panowie również bywają ofiarami przemocy domowej.

Ośrodek obejmuje swoją pomocą także dzieci - bite, wyzywane, czasem krzywdzone seksualnie oraz będące świadkami przemocy wobec swoich rodziców - najczęściej wobec mamy. 

- Chcemy chronić dzieci. Zależy nam, żeby wiedziały, że można żyć inaczej. Żeby miały szansę zbudować kiedyś inny dom. Żeby nie czerpały z negatywnych wzorców. Chcemy, żeby umiały radzić sobie w sytuacjach trudnych. Żeby nie bały się prosić o pomoc. Żeby umiały dbać o siebie i o innych oraz były wrażliwe na potrzeby swoje i tych, którzy nas otaczają. Dzieci dostają u nas ten przebłysk wiary, że jeszcze będzie pięknie - dodaje M. Ozygała. (Ana)  

 

Komentarze (2)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.