reklama

Tylko i aż... 6,5 cm

Siedlce

Justyna Janusz 2020-05-20 14:11:50 liczba odsłon: 5120

Marysia Tchórzewska

Po tylu operacjach znowu nie ma lekarza, który pomógłby w refundowanym leczeniu za granicą. Trzeba uzbierać pieniądze.

reklama

Marysia Tchórzewska z Siedlec ma 9 lat, a jej największym marzeniem jest jeździć na rolkach tak, jak jej koleżanki. Na razie nie może spełnić marzenia, bo jej lewa nóżka jest o 6,5 cm krótsza niż prawa. Wydłużenie nóżki kosztuje ponad 400 tysięcy złotych. Rodzice zbierają pieniądze.

Świat rodziców Marysia zawalił się 9 lat temu, gdy zaraz po porodzie zobaczyli nóżkę swojego dziecka. Była zdeformowana, wykręcona, a w małej stópce brakowało trzech paluszków.

– Lekarze w siedleckim szpitalu nie wiedzieli, co jej dolega, z jakim schorzeniem się urodziła – mówi mama dziewczynki Natalia Artych-Tchórzewska – Dostaliśmy skierowanie do szpitala w Warszawie, gdzie na konsultacji lekarskiej doktor powiedział, iż jest to Fibular Hemimelia oraz że dziecko jest za małe, aby coś więcej powiedzieć, a najlepszym rozwiązaniem będzie amputacja. Zamarliśmy z przerażenia, a potem zaczęliśmy płakać.

Rodzice się jednak nie poddali. Szukali ratunku dla córki w całej Polsce. Jeździli od lekarza do lekarza. Wszędzie słyszeli: amputacja. Sami zaczęli przeczesywać internet. W USA znaleźli słynnego ortopedę, dr Paleya. Dowiedzieli się, że lekarz przylatuje do Monachium na konsultacje.

Pojechali do Niemiec. Lekarz zbadał dziewczynkę. Powiedział, że brakuje kości strzałkowej, wielu kości śródstopia oraz pięty, kość piszczelowa jest krótsza, a nóżka końsko-szpotawa. Na koniec dodał: Zrobię to.
Znowu się rozpłakali. Tym razem ze szczęścia. A potem dowiedzieli się, że operacja będzie kosztować kilkaset tysięcy złotych.

Zabieg mógłby być refundowany przez NFZ, gdyby jakiś lekarz w Polsce podpisał zgodę na wyjazd dziecka do USA. Znaleźli więc profesora, który pisemnie potwierdził, że nóżkę dziecka można uratować, ale niestety nie w Polsce.

Trzy operacje

Marysia miała 2 latka, gdy w sierpniu 2013 roku polecieli na pierwszą operację. W Stanach Zjednoczonych spędzili 11 miesięcy. Operacja była ciężka, a leczenie po niej trudne Nie obyło się bez komplikacji, ale ostatecznie wszystko się udało.

– Była to jedna z trudniejszych operacji Marysi i dr Paleya również. Stopa została prawidłowo ustawiona, a pięta zrekonstruowana. Doktor założył ciężki aparat, aby wydłużyć nóżkę Marysi.

Potem latali do Stanów jeszcze dwukrotnie, na dwie kolejne operacje. Przy trzeciej, w 2017 roku, mieli problem z uzyskaniem zgody na leczenie za granicą. Znowu odsyłano ich od lekarza do lekarza, ale ostatecznie zgodę podpisano. Jednak to nie koniec leczenia Marysi.

Pod koniec tego roku musi ona przejść kolejną operację. Różnica w długości między obiema nogami cały czas się zwiększa. Krótsza noga koślawi się. Jeśli nie przeprowadzi się operacji na czas, to może dojść do trwałego uszkodzenia kolana i złamań. Rodzice dziewczynki znowu rozpoczęli wyjazdy do lekarzy.

– Mówią nam, że teoretycznie operację da się w Polsce przeprowadzić, ale tak naprawdę nikt nie chce się jej podjąć. Lekarze twierdzą, że leczenie powinno zostać zakończone tam, gdzie zostało rozpoczęte.

Nikt jednak nie chce podpisać zgody na operację w Stanach Zjednoczonych.

– Profesor, który do tej pory podpisywał nasze wnioski, przeszedł na emeryturę. Pozostali lekarze nie chcą leczyć Marysi w Polsce, ale też nie chcą jej wysłać do Stanów Zjednoczonych.

Pomożesz Marysi?

Jedyną szansą na operację na zagranicą jest jej opłacenie z własnej kieszeni. Tyle że koszt samego zabiegu to prawie 100 tysięcy dolarów, czyli ponad 400 tysięcy złotych.

– Jest to ogromna kwota, której nie jesteśmy w stanie opłacić samodzielnie. Jedyną szansą dla Marysi jest zbiórka pieniędzy. Jesteśmy już tak blisko ostatecznego celu, że nie możemy się teraz poddać. Cierpienie Marysi też nie może pójść na marne, bo przecież te operacje nie były łatwe. Jej największym marzeniem jest jeździć z koleżankami na rolkach, ale na razie nie może tego zrobić.

Marysia chodzi do szkoły, pływa, jest aktywna. Nie może jedynie skakać. Na co dzień używa butów z podwyższeniem.

Jeśli ktoś z Państwa chce pomóc Marysi, może to zrobić w serwisie siepomaga.pl (serwis zweryfikował dokumenty, świadczące o chorobie Marysi) lub wpłacając pieniądze na numer konta Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 tytułem: 16221 – Maria Tchórzewska – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Na Facebooku jest grupa Licytujemy dla Marysi Tchórzewskiej, gdzie można licytować różne przedmioty, a całkowity dochód z licytacji jest przeznaczony na leczenie dziewczynki.
Marysia powinna przejść operację najpóźniej do końca roku. Wtedy będzie w fazie wzrostu, która pozwoli na szybszą regenerację i da najlepsze rezultaty.

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.