reklama

Nie będzie kobiecej koszykówki? Dramatyczna sytuacja MKK Siedlce

Siedlce

Paweł Świerczewski 2019-07-09 10:21:58 liczba odsłon: 2238
fot. Aga Król

fot. Aga Król

- Radni podzielili pieniądze między siebie, na kobiecą koszykówkę nie wystarczyło – mówi prezes MKK Siedlce, Wiesław Kałuski.

reklama

MKK Siedlce występuje w elicie kobiecej koszykówki od sezonu 2014-2015. Zespół reprezentowały byłe i obecne kadrowiczki. Do Siedlec przyjeżdżały najlepsze drużyny w Polsce, takie jak Wisła Kraków, CCC Polkowice czy Artego Bydgoszcz.  I choć klub w minionych rozgrywkach po raz kolejny wywalczył utrzymanie, wszystko jednak wskazuje na to, że w Energa Basket Lidze nie wystartuje.

- Do 15 lipca mamy czas na zgłoszenie się do rozgrywek ekstraklasy. Praktycznie na 100% tego nie zrobimy. Pod dużym znakiem zapytania stoi też start w rozgrywkach pierwszoligowych. Bez wsparcia z miasta, sponsorzy nie chcą z nami rozmawiać – mówi Wiesław Kałuski.

Przypomnijmy, że siedleccy radni zdecydowali o zmianach w finansowaniu miejskiego sportu. Przewidują one ustanowienie dyscyplin priorytetowych, które mogą liczyć na zastrzyk gotówki z budżetu miasta. Wśród nich znalazły się, m.in. sporty zespołowe, ale jedynie w męskim wydaniu. Kobiecej koszykówki nie uwzględniono.

- To kuriozalna sytuacja. Rozwijaliśmy w Siedlcach tę dyscyplinę przez lata, awansowaliśmy do ekstraklasy, w której udawało nam się wywalczać utrzymanie, odnosiliśmy sukcesy w koszykówce 3x3, a teraz radni uznali, że to wszystko można sobie ot tak zaprzepaścić. Podzielili pieniądze między siebie i kluby, które reprezentują, a nas pominęli. W obronie MKK nie stanęła nawet żadna radna. To bardzo przykre, bo przecież sprawy kobiet powinny im leżeć na sercu – stwierdza Wiesław Kałuski.

Prezes MKK zwraca uwagę na fakt, że klub, który reprezentuje, był jedynym w Siedlcach, któremu udało się pozyskać zewnętrznego sponsora strategicznego w postaci PGE. Ciężar finansowania zespołu nie spoczywał więc w całości na „barkach” miasta. Jednak bez pieniędzy z magistratu ani PGE, ani inni potencjalni sponsorzy, nie są skłonni dalej oferować wsparcia. Jaka więc przyszłość czeka MKK?

- Wciąż prowadzimy rozmowy z firmami, które mogłyby nam pomóc. W tej chwili toczy się batalia o start w I lidze. Tak jak w przypadku ekstraklasy, mamy czas na zgłoszenie się do 15 lipca. Jeśli się nie uda, być może zajmiemy się szkoleniem młodzieży. Nie chcemy pozwolić, żeby kobieca koszykówka została w Siedlcach doszczętnie pogrzebana – mówi prezes MKK.

Komentarze (22)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.