reklama

Tak maluje Pani Stachna!

Siedlce

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2018-09-15 19:13:32 liczba odsłon: 14008

Stanisława Hardejewicz, fot. Aneta Abramowicz-Oleszczuk

Wierzba płacząca, rosnąca na wysepce w stawie w siedleckim parku, zachwyciła wszystkich. Konie z Janowa Podlaskiego to rozbijają śnieg kopytami, to leniwie...

reklama

...leniwie pasą się na łąkach. Oprócz nich w restauracji polsko-litewskiej "Kochanówka" w Siedlcach, na wystawie "Świat wokół nas" możemy podziwiać prace Stanisławy Hardejewicz, namalowane w: Drohiczynie, Warszawie, Krakowie, Białowieży i - oczywiście w Siedlcach. Wszystkie zostały pięknie oprawione w ramy, podkreślające kolory prac.

Pani Stanisława, nazywana przez koleżanki Stachną, jest stypendystką Prezydenta Miasta Siedlce. Na wernisażu wystawy wspomniała, iż malując "Świat wokół nas", chciała wyjść trochę poza Siedlce. 

Prezentowana w "Kochanówce" wystawa, jest drugą stypendialną pani Stanisławy (poprzednia to: Siedlce drewniane w malarstwie") i kolejną indywidualną. Malarka prezentowała swoje prace również na wystawach zbiorowych osób, malujących na SUTW-ie pod czujnym artystycznym okiem Aleksandry Rykały.

Na wystawie nie zabrakło nie tylko wiceprezydent Anny Sochackiej, reprezentującej siedlecki magistrat, ale również dzieci pani Stanisławy, jej koleżanek ze Studium Nauczycielskiego, Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego i z SUTW-u, koordynator SUTW-u Joanny Janus i reprezentującej Miejski Ośrodek Kultury w Siedlcach, przy którym działa SUTW Małgorzaty Mańkowskiej. Były też koleżanki amazonki i liczne grono sympatyków zarówno pani Stanisławy, jak i jej twórczości...

- Życie jej nie pieściło, ale zawsze i wszędzie wychodziła silna i budująca. I ja korzystałam wtedy, Stachna, w swoim cierpieniu i przeżyciach z Twojego ducha i werwy, z ciepła i słonecznego spojrzenia. Stachna, serce na dłoni, wszystkiego najlepszego - powiedziała Helena Borucińska.

- Gratuluję Pani Stasi. Życzę dalszych sukcesów. Mamy taki wspólny wątek. Pracowałyśmy razem w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym. Jestem tu więc dzisiaj też troszkę prywatnie. Popatrzyłam dzisiaj, jak tu weszłam do "Kochanówki". Same kobiety. Twórcze. Znamy się z różnych okoliczności. Pomyślałam, kurczę, bez nas naprawdę te Siedlce by nie istniały. Panowie nie obrażą się na pewno, bo naprawdę w nas, kobietach, jest ta siła - powiedziała wiceprezydent Anna Sochacka. - Nasi mężowie zaczynają już troszkę chorować, albo w fotelach zostawać. A my działamy i się realizujemy - dodała ze śmiechem.

Wystawę można przez najbliższy miesiąc oglądać w sali nr 3 w "Kochanówce". (Ana)

Komentarze (2)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.