reklama

Nie zatrzymuje się

Siedlce

Justyna Janusz 2017-10-23 08:26:05 liczba odsłon: 4954
Michał Strzałkowski (fot. A. Król)

Michał Strzałkowski (fot. A. Król)

Od 47 lat służy w policji, przebiegł 152 maratony.

reklama

Michał Strzałkowski przebiegł już 152 maratony. I nadal biega. Ma już przygotowaną koszulkę z numerem 5 na przyszłoroczny Maraton Warszawski. Jest jedną z 12 osób, które wzięły udział we wszystkich 39 edycjach tej imprezy. Długodystansowcem jest również w pracy. W policji służy od… 47 lat. I nie zamierza odchodzić. Jest też trenerem kobiecej drużyny piłki nożnej MKS Pogoń Siedlce.

Ostatni maraton M. Strzałkowski zakończył z czasem 6:24:59. Mówi, że nie biega po to, żeby wygrywać. A po co?

– To nałóg – śmieje się.

Pierwszy maraton przebiegł w 1978 roku. Sport uprawiał od dzieciństwa, ale po udziale w pierwszej poważnej imprezie wciągnęło go na dobre. Od tamtego czasu nie przepuścił żadnej ważniejszej imprezy biegowej w kraju i w Europie. Londyn, Berlin, Brześć, Moskwa – jeździł wszędzie. W latach 90. był na drugim miejscu w Polsce pod względem liczby przebiegniętych maratonów. Urlop brał zimą, by pojechać w góry na obóz kondycyjny. 

– To była zimówka, która przygotowywała mnie do sezonu. Gdy dystans nieco ponad 40 kilometrów już mu nie wystarczał, zaczął biegać w ultramaratonach, m.in. na dystansie 100 km w Szwajcarii.

– Śmiali się wtedy, że nawet maluchem trudno byłoby mnie dogonić – żartuje.

Na imprezy biegowe wyjeżdżał kilkanaście razy w ciągu roku. Był to niezwykły test wytrzymałości. – Wyjeżdżałem po pracy, często nocowałem na dworcu, a po biegu wracałem nocnym pociągiem, by rano znowu pójść do pracy – wspomina. – Byłem w takim transie, że jeździłem na zawody w kraju i w Europie.

Nie biega dla wyników, ale dlatego, że lubi. Swoją pasją zaraził też kolegów. – Trzeba mieć zdrowie, samozaparcie i nie szaleć na trasie – zdradza receptę na długie bieganie.

M. Strzałkowski mówi też, że przed kolejnymi maratonami już nie trenuje.

– Jako trener kobiecej drużyny piłkarskiej mam treningi 3 razy w tygodniu. Na boisku nie stoję i niepokazuję palcem, tylko biegam razem z dziewczynami. To pozwala utrzymać formę.

Komentarze (5)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.