reklama

Pomagajmy, ale mądrze!

Siedlce

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2016-12-21 13:17:35 liczba odsłon: 3662
fot. I. Kaługa

fot. I. Kaługa

Czytelnicy dzwonią do nas z pytaniami: co robić z bocianem, który nie odleciał na zimę do ciepłych krajów? O odpowiedź poprosiliśmy Ireneusza Kaługę z Grupy EkoLogicznej, który jest specjalistą od bocianów.

reklama

– Nic nie trzeba robić. Takiego bociana trzeba przede wszystkim obserwować.

Skoro nie poleciał do Afryki, to pewnie jest chory?

– Nie musi być chory. Mógł być osłabiony, kiedy wszystkie bociany odlatywały. Teraz jest już zimno. Nie ma kominów termicznych, więc bociany nie migrują. Mogą się przemieszczać, ale na niewielkie odległości. Gdy przychodzą mrozy w okolicach 5-10 stopni, może się zdarzyć, że z okolicy, w której dotychczas żył, bocian przemieści się tam, gdzie jest trochę cieplej.

Czy można dokarmiać bociana?

– Jeśli ma siłę latać i nocuje na gnieździe, to znaczy, że jest w dobrej kondycji i sam zdobywa pokarm. Jeśli sfrunie na podwórku do drobiu i pozwoli się zapędzić do jakiegoś budynku, wtedy należy go schwytać do pudła i zawieźć do najbliższego ogrodu zoologicznego, czyli do Warszawy lub do ośrodka rehabilitacji. Nie radzę ścigać zdrowego bociana. Poleci w inne miejsce, którego nie zna i tam będzie głodował.

Czy bocian, który został w Polsce na zimę, ma szansę przeżyć?

– Jak najbardziej! Mamy bociana w Cisiu Zagrudziu, który jest tam już od 1,5 miesiąca. Wie, gdzie szukać pożywienia. Przyglądamy się mu. Dwa czy trzy lata temu mieliśmy bociana w gminie Wiśniew. Przy minus 17 stopniach nic mu nie było. Nie pozwalał do siebie podejść bliżej niż na 700 metrów. Przezimował. Mieliśmy w ubiegłym roku bociana w Domanicach. Przezimował. I też nic mu się nie stało. Tak naprawdę mróz bocianom nie szkodzi.


Jeśli wiecie o jakimś boćku w okolicy, zgłaszajcie takie informacje Panu Irkowi. Możecie do niego dzwonić pod nr 604 261 281. Potrzebuje takich informacji. Notuje je, żeby w razie potrzeby interweniować. A póki bocian nie wymaga interwencji bezpośredniej – nie ruszajcie go. Nie ścigajcie. Nie próbujcie go chwytać. Nie organizujcie akcji z wysięgnikiem z podjeżdżaniem w nocy, bo możecie mu wtedy bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Bocian odleci, a lecąc po ciemku, może się uderzyć i złamać skrzydło.  

Komentarze (1)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.