reklama

Jaka była w nim trucizna…

Artykuł drugiej potrzeby

Dariusz Kuziak 2016-09-14 10:49:59 liczba odsłon: 1560

reklama

„U nas ciekawy jest Witkiewicz. / Umysł drapieżny. Jego książek / nie czytać prawie obowiązek…” - pisał Czesław Miłosz w „Traktacie moralnym”. Nie mam pojęcia, czy są książki Witkacego, których obowiązkowo nie należy czytać. Teraz chyba mało kto go czyta. Ale wiem, że jest film, którego pod żadnym pozorem nie należy oglądać. To „Smoleńsk” Antoniego Krauzego. Varsovia locuta, causa finita: film   jest fatalny i nie ma prawa być inaczej. Od początku miał stromo pod górkę, a recenzje były gotowe, zanim powstał. No cóż, faktycznie, Fido to nie Janda…

 

Zostało Ci do przeczytania 79% artykułu

Aby przeczytać całość kup e-wydanie nr 37/2016:

Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.