To przedsiębiorca z Siedlec miał zamordować swojego 14-letniego syna w pensjonacie w okolicach Białego Dunajca. 45-latek został zatrzymany. Był trzeźwy.
Policja otrzymała zgłoszenie w środę, 21 sierpnia, około godziny 7.30. Na numer alarmowy zadzwoniono z informacją o zgonie 14-latka. Ciało chłopca zostało znalezione w jednym z pensjonatów na terenie gminy Biały Dunajec.
Siedlczanin, ojciec trójki dzieci (3 lata, 7 i 14 lat) przebywał z nimi na wakacjach. Na co dzień dzieci były pod opieką babci, ustanowionej jako tymczasowa rodzina zastępcza. W lutym tego roku mama dzieci zmarła.
-Sądowe postępowanie o ustanowienie babci rodziną zastępczą trwa, do tej pory pełniła tę funkcję jako tymczasowa rodzina zastępcza – wyjaśnia szef siedleckiego MOPR Adam Kowalczuk. -Rodzina była pod nadzorem koordynatora pieczy zastępczej, który nie widział nic niepokojącego.
Z naszych informacji wynika, że ojciec starał się o odzyskanie opieki nad dziećmi, a babcia przychylała się do takiego rozwiązania. Jednak MOPR zaznaczał we wszystkich notatkach do odpowiednich służb, żeby wcześniej wypowiedział się biegły sądowy, czy ojciec będzie w stanie właściwie sprawować opiekę nad synami.
-Sugerowaliśmy babci, że powinna nadal sprawować opiekę nad dziećmi – mówi Adam Kowalczuk. - Jednak wczoraj babcia złożyła wniosek o rozwiązanie rodziny zastępczej.
Jak się okazało, niemal w tym samym czasie doszło do tragedii w pensjonacie w górach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze