Ciągle jeszcze żyjemy wyborami parlamentarnymi mając nadzieję, że ich wynik zmieni naszą rzeczywistość. Tymczasem zbliżają się już kolejne wybory, te samorządowe. W związku z wydłużeniem obecnej kadencji wybory odbędą się wiosną przyszłego roku. Możliwe są trzy terminy - 7, 14 lub 21 kwietnia. To już naprawdę bardzo niedługo.
W powiecie siedleckim prawdziwą perłą w koronie jest gmina Siedlce, największa i zdecydowanie najbogatsza. Biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców i budżet to skupia ona w sobie potencjał kilu gmin. Nic więc dziwnego, że o szefowanie takiemu samorządowi zabiegało zazwyczaj po kilku kandydatów. W ostatnich wyborach z tej rywalizacji wyszedł zwycięsko Henryk Brodowski. I zapewne jego potencjalni kontrkandydaci w nadchodzących wyborach zadają sobie pytanie, czy obecny wójt będzie się ponownie ubiegał o kolejną kadencję. Bo od tego w dużym stopniu zależą szanse pozostałych kandydatów.
Wszyscy zapewne zdają sobie sprawę z tego, że pokonanie obecnego wójta jest dużym wyzwaniem. Henryk Brodowski bywa wprawdzie krytykowany i ma w radzie gminy opozycje, ale każdy docenia jego umiejętności i doświadczenie w kierowaniu samorządem. Konkretnym tego dowodem jest fakt, że zyskał on 100 - procentowe poparcie w ostatnim głosowaniu nad udzieleniem mu absolutorium i wotum zaufania. Tyle, że jeszcze niedawno wójt mówił, że nie jest jeszcze pewien, czy będzie się ubiegał o ponowy wybór na to stanowisko. A kiedy podczas otwarcia pałacu w Ostrówku widziałem Henryka Brodowskiego, jak bawi się ze swoją kilkuletnią wnuczką, to pomyślałem, że może bardziej widzi się już w tej roli. Wójt zdecydowanie rozwiewa jednak takie przypuszczenia i składa wyrazistą deklaracje.
- Gmina Siedlce jest jak urodziwa, a przy tym bardzo posażna panna i wiadomo, że będzie o nią zabiegać wielu konkurentów - mówi Henryk Brodowski. - Ale i mnie się ta panna bardzo podoba. Przez te parę lat dobrze ją poznałem i wiem, czego jej jeszcze potrzeba. A do tego wiem, jak jej dać to, czego jeszcze nie ma. Do zrobienia jest sporo. Przygotowuję właśnie projekt budżetu na przyszły rok. Trudno mówić o szczegółach, bo decyzje są w rękach radnych. Powiem tylko, że na inwestycje w 2024 roku przewidujemy nie mniej, jak 25 milionów złotych.
Jeśli chodzi o ewentualnych kandydatów na wójta, to na giełdzie pojawia się kilka nazwisk. Jakich? Przeczytacie w najbliższym papierowym i e-wydaniu TS, który w kioskach już 15 listopada.
Zbigniew Juśkiewicz
Fot. Z.J.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze