reklama

Idąc tropem znaczeń: lalki, pajace, klauni

Po raz pierwszy w czasie pandemii, po ponadpółrocznej przerwie, w Galerii Teatralnej Miasta Siedlce odbył się wernisaż wystawy prac malarskich siedlczanki Moniki Wojciechowskiej, zatytułowanej "być, bywać".

reklama

Mimo iż autorka prezentowanych prac była dzień przed wernisażem w Siedlcach i wieszała swoje prace w Galerii Teatralnej, z przyczyn niezależnych od niej nie wzięła udziału w otwarciu wystawy. Pracownicy Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach obiecali, iż przyjedzie na finisaż, który zaplanowano 28 października o godz. 18.00

Do osób, które przyszły na wernisaż, Monika Wojciechowska napisała list. Odczytała go w jej imieniu Anna Kasjaniuk z CKiS. Ona również powitała przybyłych i otworzyła wystawę.

"być, bywać" Moniki Wojciechowskiej jest opowieścią o rolach i relacjach, w których jesteśmy, bywamy... 

Na prezentowanych w Galerii Teatralnej pracach zobaczymy nie tylko lalki, klaunów i pajace, ale również zwierzęta i pejzaże. 

Być może dlatego, że na plakacie, informującym o wystawie, znalazły się lalki, na wernisażu było sporo osób z... małymi dziećmi.

- W każdej sytuacji znajdujemy się w jakimś położeniu. Jesteśmy mniej lub bardziej ważni, mniej lub bardziej pewni siebie. Ale też znajdujemy się w opozycji: my - rodzina, my - współpracownicy, my - społeczeństwo, my - naród. Jesteśmy zdefiniowani przez rodzinę, z jakiej pochodzimy, znajomych, jakich mamy, stanowiska, jakie zajmujemy, wreszcie przez to, co posiadamy. Wszystko to daje nam pewne możliwości i ograniczenia... - napisała Monika Wojciechowska.

Kończąc swój list, życzyła wszystkim przyjemnej i głębokiej relacji ze sztuką. 

Wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem. Przybyli na nią: rodzina, przyjaciele, koledzy i koleżanki, przyjaciele Moniki Wojciechowskiej z czasów jej pracy w Arche i Fundacji Leny Grochowskiej, stali bywalcy Galerii Teatralnej oraz miłośnicy sztuki.

Ekspozycja została otwarta przy zachowaniu obowiązujących przepisów sanitarnych. Osoby, które przyszły na wernisaż, zwiedzały wystawę, podzielone na dwie grupy.

Ci, którzy czekali na wejście do Galerii Teatralnej w foyer, mogli obejrzeć film, na którym Monika Wojciechowska, malując się i udzielając porad odnośnie makijażu, opowiada o sobie, lalkach i maskach, jakie nakładamy...

"Nie jesteśmy idealni, ale jesteśmy wspaniali. Jesteśym, jacy jesteśmy i nic tego nie zmieni. Może maluję lalki, bo chcę wyglądać tak jak one" - mówi Monika Wojciechowska. 

Film ten, tak jak i prace siedlczanki, można zobaczyć m.in. na oficjalnym profilu na Facebooku https://www.facebook.com/monitaart/ .

Monika Wojciechowska - graficzka komputerowa, malarka, projektantka, rysowniczka, rodowita siedlczanka, która na czas edukacji artystycznej wyemigrowała na Lubelszczyznę.

Uzyskane tytuły to: technik plastyk w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Nałęczowie oraz magister sztuki - specjalność grafika warsztatowa na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie.

Mimo pracy jako grafik i dyrektor kreatywna, cały czas nieprzerwanie tworzy w swojej przydomowej pracowni.

Brała udział w kilku wystawach zbiorowych, ostatnio w 2019 r. w projekcie "Zapytaj Mokoszy" w Gdańsku oraz indywidualnych m.in. w: Warszawie, Puławach, Łodzi i Siedlcach. (Ana)

 

Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.