reklama

Toi toi w kanale nad Zalewem!

16 września późnym wieczorem poszedłem z moją ślubną na spacer. Oczywiście nad Zalew. Dochodzimy do mostku przy Osiedlu Roskosz, patrzę... oczom nie wierzę! Kibel stoi w kanale!!!

reklama

Dzwonię na policję, jest godzina 22.12. Pan Dyżurny poinformował mnie, że w takiej sprawie to on musi mieć zgłoszenie z numeru 112. Nic nie może zrobić. Trochę to dla mnie dziwne, ale trudno. Ja na władzę nie poradzę. Dzwonię na 112. Odzywa się gość  niesamowicie zaspanym głosem. Zgłaszam kibel miejski typu toi toi w kanale tuż przy Zalewie Siedleckim.

Wychodek mobilny był oczywiście w komplecie razem z fekaliami. Waliło smrodem że hej!!! Zaspany głos mi odpowiedział: "To trzeba zgłosić do Straży Miejskiej na nr 986". Koniec rozmowy, widać obywatelowi pomoc została udzielona... Dzwonię na ten nr  986, a tu "połączenie nie może być zrealizowane". Myślę sobie: "Witaj w Unii Europejskiej".

Jak były sprawnie działające numery alarmowe 997, 998 i 999, to trzeba było to zmienić, trzeba było to popsuć. Ciśnienie mi się w tym momencie trochę podniosło, a moja troskliwa małżonka pyta: "Czemu tak stoję? Idźmy dalej, jesteśmy na spacerze, wieczór taki ciepły..." Dzwonię na 112. Plan mam taki: "Dam zjebkę temu zaspańcowi. Jest w pracy, niech działa. Chce spać, niech idzie do domu. Słyszę piękny damski głos...

Uprzejmie wyjaśniam, że kibel miejski typu toi toi jest w kanale tuż przy Zalewie Siedleckim. Wali na okolicę, nie da się spacerować w ten ciepły wrześniowy wieczór. Pani dopytała o lokalizację i poinformowała mnie, że przyjęła zgłoszenie. Pomyślałem sobie: "Jaka szkoda, że tam same kobiety nie pracują. Przecież ten facet to kulfon w porównaniu z tą kobietą".

Zacząłem kontynuować przerwany spacer. Zastanawiałem się: "Ciekawe, jak ona wygląda, ta babka z infolinii..." W czwartek rano po godz. 9.00 wyszłem pobiegać. Oczywiście nad Zalew Siedlecki. Patrzę i oczom nie wierzę... Toi toi wciąż jest w kanale koło mostku!!! Nic się nie zmieniło!!! Myślę sobie: "Pięknie jest w tej Unii. Jak funkcjonował nr 997, to było nie do pomyślenia. Interwencja była w kilkanaście minut. A teraz podobno jest lepiej, nowocześniej, tak po europejsku".

Szybko pędzę do domu, do piwnicy po rower, telefon wrzucam do kieszeni. Wracam na nowe miejsce postoju kibla miejskiego. Gdy dojeżdżałem na miejsce, minął mnie samochód Urzędu Miasta Wydziału Gospodarki Komunalnej. Stanął na parkingu koło mostka. Wysiadło z niego kilku panów. Idą, idą... do tego kibla w kanale. I tak stałem się świadkiem powrotu bardaszki na swoje miejsce. Spojrzałem na zegarek, była za dwie minuty godzina dziesiąta... Cóż rzec. Niech się święci Unia Europejska i jej nowoczesny nr alarmowy 112.

Komentarze (37)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.