reklama

"Benedyktowicze" rozdane

Pamiątkowa wspólna fotografia laureatów i członków kapituły, fot. Ana

Dr hab. Violetta Machnicka, Wojciech Radzikowski - współwłaściciel piekarni "Ratuszowej" w Siedlcach oraz Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Łukowskiej "Łukowiacy" zostali dziś laureatami nagrody im. Ludomira Benedyktowicza.

reklama

Wręczenie nagród odbyło się w sali audiowizualnej Muzeum Regionalnego w Siedlcach.

Laudacje o laureatach odczytali: o Violetcie Machnickiej - p.o. dyrektora Muzeum Regionalnego w Siedlcach Sławomir Kordaczuk, o "Łukowiakach" - dyrektor Łukowskiego Ośrodka Kultury Grzegorz Skwarek, o Wojciechu Radzikowskim - dyrektor Archiwum Państwowego w Siedlcach Grzegorz Welik.

Życiorys patrona nagrody, Ludomira Benedyktowicza - leśnika, powstańca styczniowego, malarza i publicysty przedstawił malarz, złotnik, fotograf i podróżnik sensei Michał Godlewski, który tak samo jak Benedyktowicz urodził się w Świniarach (pow. siedlecki, gm. Mokobody).

- Możecie się Państwo bardzo dużo nauczyć od dzisiejszych laureatów nagrody. Od pani profesor Violetty Machnickiej możecie się nauczyć, jak dochodzić swoich racji nie przy pomocy pięści, ale osobistej kultury i znajomości języka polskiego. Od laureatów z Łukowa możecie Państwo nauczyć się dużo o polskiej kulturze i przeżyć dzięki nim wiele pięknych chwil artystycznych. A od pana Wojciecha Radzikowskiego możecie Państwo nauczyć się, jak dbać o własne zdrowie - podsumował uroczystość Sławomir Kordaczuk.

- Wiele lat temu czytałem książkę, w której znalazłem bardzo ciekawą informację, że kiedyś chleb był nie tylko pokarmem, ale był także lekarstwem. Wystarczyło tylko jeść chleb i popijać go wodą i można było spokojnie żyć. Mam nadzieję, że Pan Wojciech też nas kiedyś poczęstuje takim chlebem - lekarstwem, nawiązując do tych tradycyjnych receptur - dodał p.o. dyrektora Muzeum Regionalnego.

Zaskoczenia nagrodą i laudacją nie kryła Violetta Machnicka.

- Jestem przede wszystkim zaskoczona, wzruszona, doceniona, zadzwiona. Zadziwiona także tym, co tu Pan dyrektor o mnie czytał. Tak sobie myślę: Czy to aby o mnie? Kiedy ja to zdążyłam zrobić? - przyznała Violetta Machnicka.

- Żeby robić coś dla regionu, dla jakiegokolwiek miejsca, to trzeba sobie to miejsce oswoić. Trzeba to miejsce polubić. Trzeba mieć do niego serce, nawet jeżeli nie zawsze się to miejsce odpłaca sercem.

Tak się składa, że z rejonem Polski wschodniej, z Siedlcami i różnymi miejscowościami wokół Siedlec jestem związana już od prawie 20 lat. I ciągle odkrywam te rejony i wielu wspaniałych ludzi, którzy mnie inspirują. Ludzi, którzy dają dobrą energię zasilająco-motywującą do pracy i do pokonywania przeszkód. I do mówienia, że jeśli nawet jest coś niemożliwe, a jeszcze żyjemy i jesteśmy w miarę sprawni, to znaczy, że możemy to zmienić i sprawić, że będzie to możliwe - dodała.

W imieniu "Łukowian" nagrodę odebrali szwagierka i brat dyrektora artystycznego i twórcy zespołu Grzegorza Rzymowskiego - Agata i Wojciech Rzymowscy. 

- Ten zespół by nie funkcjonował bez choreograf Małgorzaty Wardak, Stanisława Zarzyckiego, który jest kierownikiem artystycznym oraz Wojciecha Zielonki, który pracuje nad stroną wokalną "Łukowiaków". Drodzy Państwo, to jest ewenement. "Łukowiacy" obchodzą w tym roku jubileusz 20-lecia istnienia. Wyobraźcie sobie Państwo zespół, złożony ze 150 młodych ludzi, który jest prowadzony i realizowany całkowicie społecznie. Reprezentuje nas na 3 kontynentach, dał ponad 300 koncertów międzynarodowych, przejechał ponad 60 tys. km w trasie. Jest to totalnie profesjonalny zespół. Zespół, który możecie Państwo zobaczyć w największych salach koncertowych w Polsce. Myślę, że kiedyś i w Łukowie. Jest to klasyczny zespół pieśni i tańca, w którym młodzi ludzie poznają folklor polski. Od naszych tańców podlaskich, mazowieckich, śląskich, góralskich po kaszubskie. "Łukowiacy" mają też w swoim repertuarze fantastyczny program z piosenką warszawską, którą szczególnie kocham - powiedział Grzegorz Skwarek

Równie osobistą i powiedzianą od serca refleksją podzielił się z przybyłymi Wojciech Radzikowski.

- Jestem bardzo zaszczycony i uhonorowany. Nagroda ta daje mi dodatkową energię i siłę, żeby robić jeszcze więcej. Z uwagi na to, że została przyznana w Siedlcach, lokalnie, jest dla mnie najbardziej cenna, mimo że - jak Pan dyrektor Grzegorz Welik powiedział w laudacji - trochę tych nagród moja firma zdobyła. Jest najcenniejsza, bo została przyznana tutaj, niemal dokładnie w tym samym miejscu, w którym się urodziłem. Bo urodziłem się po drugiej stronie ulicy. I zawsze mam ten piękny widok na ten - chyba najpiękniejszy - budynek w Siedlcach. Na ratusz, w którym teraz jesteśmy. Dziękuję serdecznie - powiedział Wojciech Radzikowski.

Władze miasta reprezentował na uroczystości wiceprezydent Robert Szczepanik.

- Miałem przyjemność i zaszczyt uczestniczyć rok temu w uroczystości wręczenia nagród im. Ludomira Benedyktowicza. W kuluarach po uroczystości pewna osoba powiedziała wtedy, że nagroda ta to jest taki siedlecki nobel. Nie wiem, czy tak jest faktycznie, czy nie. To już każdy może sam ocenić. W imieniu swoim i prezydenta Andrzeja Sitnika z całego serca bardzo Państwu gratuluję. Dziękuję za to, co Państwo już zrobiliście. Bardzo proszę o więcej w imieniu własnym i wszystkich mieszkańców. Mam nadzieję, że - tak jak Pan Wojciech Radzikowski powiedział, że to jest dodatkowa inspiracja - że ta nagroda będzie taką dodatkową inspiracją. Nie tylko dla Państwa, ale również dla innych osób, które zajmują się różnymi dziedzinami naszego życia. Żeby nam wszystkim mieszkańcom żyło się łatwiej, przyjemniej, mądrzej, sprawniej. Jak byśmy tego nie nazwali - powiedział wiceprezydent. (Ana)

 

Komentarze (4)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.