Dziewczyna grająca na puzonie to nieczęsty widok w świecie muzyki. Chociaż i w tej dziedzinie życia postępuje emancypacja, wiele osób powtarza, że puzon, to jednak męski instrument. Ale nawet ci zagorzali konserwatyści zmieniają zdanie po wysłuchaniu i obejrzeniu koncertów Kasi Witek ze Świdrów pod Łukowem.
Zaczęło się pod koniec III klasy w Szkole Podstawowej w rodzinnej wsi. Podczas jednej z uroczystości Kasia brała udział w montażu wokalno-muzycznym. Zwróciła na nią uwagę obecna na uroczystości Bogusława Łukasik, radna Rady Gminy. Filigranowa, ciemnowłosa dziewczynka już wtedy wyróżniała się wśród koleżanek charakterystycznym wokalem i muzycznym temperamentem. Po zakończeniu uroczystości pani Bogusława namówiła Henrykę Witek, mamę Kasi, by rodzice zawieźli córkę na przesłuchania do łukowskiej Szkoły Muzycznej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!