Reklama

Jej najlepszy przyjaciel puzon

Dziewczyna grająca na puzonie to nieczęsty widok w świecie muzyki. Chociaż i w tej dziedzinie życia postępuje emancypacja, wiele osób powtarza, że puzon, to jednak męski instrument. Ale nawet ci zagorzali konserwatyści zmieniają zdanie po wysłuchaniu i obejrzeniu koncertów Kasi Witek ze Świdrów pod Łukowem.

Zaczęło się pod koniec III klasy w Szkole Podstawowej w rodzinnej wsi. Podczas jednej z uroczystości Kasia brała udział w montażu wokalno-muzycznym. Zwróciła na nią uwagę obecna na uroczystości Bogusława Łukasik, radna Rady Gminy. Filigranowa, ciemnowłosa dziewczynka już wtedy wyróżniała się wśród koleżanek charakterystycznym wokalem i muzycznym temperamentem. Po zakończeniu uroczystości pani Bogusława namówiła Henrykę Witek, mamę Kasi, by rodzice zawieźli córkę na przesłuchania do łukowskiej Szkoły Muzycznej.

ŻYCIOWA PASJA, OBJAWIONA W PODSTAWÓWCE

Przesłuchania poszły jak z płatka, a kończąca trzecią klasę podstawówki uczennica z wiejskiej szkoły znalazła się w trójce najlepiej zdających egzaminy do Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia im. M. Karłowicza w Łukowie. Mama Kasi, dumna z córki, jeszcze dziś z emocjami opowiada, jak jej dziecko bezbłędnie za egzaminatorami powtórzyło prezentowany rytm i zaśpiewało podawane dźwięki.

– Kierujący wtedy szkołą dyrektor Leszek Kamola powiedział, że córka ma bardzo dobry słuch muzyczny i może uczyć się gry na instrumentach takich, jak skrzypce, wiolonczela czy puzon, o nietemperowanej skali dźwięku. Ze względu jednak na układ ust mogłaby się uczyć na puzonie – wspomina pan Tadeusz, ojciec Katarzyny. – Oj, jak my z żoną byliśmy niezadowoleni z tego puzonu! Ja to chciałem, żeby Kasia grała na fortepianie, ale jak zorientowałem się, że to puzon sprawia jej największą radość, a do fortepianu, który w szkole był jej instrumentem dodatkowym, podchodzi z rezerwą, to udobruchałem się. Kiedyś, jako samouk, grałem na akordeonie, więc dobrze wiem, co to pasja. Kasia ją ma. Bez niej nie dałaby rady wszystkiego podporządkowywać najważniejszemu celowi, jaki sobie postawiła jeszcze jako dziecko - kształceniu umiejętności gry właśnie na puzonie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości