reklama

Najważniejsze wydarzenia 2017 r.
365 dni w powiecie

Łuków, Powiat Łukowski

Piotr Giczela 2017-12-31 17:30:00 liczba odsłon: 748
Grafika - MIH83, pixabay.com

Grafika - MIH83, pixabay.com

Styczeń w Łukowie rozpoczął się od dobrej informacji przekazywanej z ust do ust, ale również przez media. Dwóch uczniów technikum z Zespołu Szkół nr 2 w Łukowie, Rafał Łukasik i Jakub Siemionek, podążając na zajęcia sportowe, znaleźli nieprzytomnego człowieka. Udzielili mu pomocy i wezwali pogotowie. Lekarze stwierdzili, że gdyby nie pomoc rezolutnych uczniów mężczyzna mógłby stracić życie.

reklama

W styczniu konkurs dyrektorski na szefa Łukowskiego Ośrodka Kultury wygrał Grzegorz Skwarek, wcześniej  pełniącyfunkcję dyrektora strategicznego Katolickiego Radia Podlasie. W mieście o jego wygranej mówiono odkąd nazwisko G. Skwarka pojawiło na liście kandydatów. Co ciekawe, komisji konkursowej, wyłaniającej nowego dyrektora ŁOK-u przewodniczył osobiście burmistrz miasta, Dariusz Szustek. Podobny przypadek miał miejsce w grudniu, gdy burmistrz kierował wyborem dyrektora OSiR-u. Tam wygrał Marek Żurawski. O wygranej tego kandydata też miasto mówiło, nim został ogłoszony oficjalny wynik.

Początek roku przyniósł więcej zmian personalnych. Nowym naczelnikiem Wydziału Budownictwa i Architektury łukowskiego starostwa został Paweł Durka. Sławomir Rzymowski, zatrudniony wcześniej jako pomoc administracyjna w łukowskim Zakładzie Gospodarki Lokalowej, szybko awansował na zastępcę dyrektora. Ostatecznie zastąpił Mieczysława Kołtana na stanowisku dyrektora tej placówki. M. Kołtan odszedł na emeryturę. Funkcję zastępcy dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych na początku roku objął również radny miejski, Przemysław Suchodolski.

W maju i w czerwcu spore emocje u części łukowian wzbudzały zmiany personalne wprowadzane w przedszkolach miejskich. Największe w Przedszkolu nr 2. Tam po przeprowadzonym konkursie doszło do remisu pomiędzy dotychczasową dyrektorką - Jolantą Sosnowską, a nową kandydatką - Ewą Siedlecką. W takim przypadku o obsadzie stanowiska zadecydował burmistrz miasta, Dariusz Szustek (PiS). Burmistrz dyrektorką mianował E. Siedlecką. Szybko okazało się, że jest to siostra radnego miejskiego z PiS, Andrzeja Tomasiaka.

Skoro został wspomniany burmistrz miasta, to warto przypomnieć sobie, że pierwsze półrocze mijało Dariuszowi Szustkowi pod znakiem Temidy. Miał dwa procesy o zniesławienie. W styczniu przed Sądem Rejonowym w Siedlcach przegrał z Bernardą Machniak, szefową pielęgniarskich związków zawodowych w łukowskim SP ZOZ. Chodziło o słynny „słoik konfitur od dyrektora Gomoły” i pomówienie, że B. Machniak otrzymała stanowisko za zasługi polityczne dla PO. D. Szustek od wyroku odwołał się. Sprawa w II instancji jest w toku. Ugodą i przeprosinami oraz wycofaniem się z nieprawdziwych oskarżeń zakończył się proces burmistrza z dziennikarzem obywatelskim, Jerzym Kirzyńskim, wcześniej zatrudnionym w Biurze Prasowym Komendanta Głównego Policji. J. Kirzyński w latach 80. pracował w milicyjnym tygodniku "W służbie narodu".

Ważnym wydarzeniem dla miasta i regionu była nominacja trenera sekcji podnoszenia ciężarów ŁKS „Orlęta-Łuków”, byłego olimpijczyka i wielokrotnego mistrza Polski, Europy oraz Świata, Roberta Dołęgi, trenerem seniorów kadry narodowej Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów. Nominacja przyszła w samą porę, bo R. Dołęga znajdował się na cenzurowanym w „Orlętach” i w Gimnazjum nr 2, gdzie uczył wf-u. Ciemne chmury znad głowy R. Dołęgi całkowicie rozwiały się, gdy jako radny miejski przeszedł z Klubu Radnych PO do Klubu Radnych PiS. Ten międzyklubowy transfer nastąpił już w okresie letnim. PiS najwyraźniej długo sprawdzał nowego działacza.

W marcu dwóch łukowski księży - kanonik Antoni Pietruszka oraz emerytowany proboszcz, ks. Mirosław Łubik, otrzymali od prezydenta RP patenty oficerskie i nominacje na stopnie podporuczników. Obaj księża w czasie studiów w WSD pełnili obowiązkową służbę wojskową w jednostce w Bartoszycach i w jednostce w Szczecinie Podjuchach.

W minionym roku solidnie wzbogaciły się zbiory Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej. Na wiosnę placówka od prywatnego kolekcjonera nabyła cenne pamiątki rodzinne i eksponaty z czasu podróży pisarza-noblisty do Afryki. W wakacje została ogłoszona publiczna zbiórka pieniędzy na kupno fragmentu rękopisu „Potopu”. Przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem, o czym Maciej Cybulski, dyrektor Muzeum z Woli Okrzejskiej powiedział w trakcie obchodów jubileuszu 50-lecia istnienia sienkiewiczowsiej placówki.

Nadejście lata i wakacji zasygnalizowały dwa ważne wydarzenia. Do Łukowa i podłukowskich Ławek trafili uczestnicy Międzynarodowego Rajdu Harcerskiego „Bike Jamboree”, którego trasa rozpoczynająca się w Gdańsku, a kończąca w Baku, wiodła przez Ziemię Łukowską. Do Łukowa harcerzy podróżujących na rowerach skierował pochodzący z tego miasta komendant Lubelskiej Chorągwi ZHP, hm. Tomasz Sych. Drugim wartym odnotowania wydarzeniem było otwarcie po generalnej modernizacji dużego basenu na Pływalni Letniej „Delfin”. Przebudowana pływalnia przez całe lato wzbudzała zachwyty. Niezapomniane było to, że w trakcie oficjalnego otwarcia zmoidernizowanego basenu burmistrz miasta w garniturze zjechał nową zjeżdżalnią wprost do wody. Ten fakt dostrzegły redakcje kilku ogólnopolskich telewizji i niektóre gazetyt.

W czerwcu radny łukowskiej Rady Miasta i przewodniczący Klubu Radnych PiS, Artur Gałach został prawomocnie skazany za pobicie emeryta. Co istotne - emerytem tym jest bliski krewny obecnego komendanta łukowskiej KPP.

Na początku lata w Muzeum Regionalnym w Łukowie otworzono stałą ekspozycję poświęconą łukowskim Żydom. Potomkowie dawnych mieszkańców narodowości żydowskiej odnaleźli też na miejscowym kirkucie fundamenty ohelu słynnego cadyka Akivi Meyra Torenchajma i doprowadzili do jego odbudowania. Historyczny grobowiec został uroczyście oddany na początku października. Na uroczystość przyjechali ze świata potomkowie Akivy Meyra.

Latem we wsi Popławy-Rogale na terenie gminy Trzebieszów odnaleziono polny grób, w którym, jak podejrzewano, mógł być pochowany ostatni ukrywający się żołnierz WiN, chor. Antoni Dołęga. Prokuratura Rejonowa w Łukowie stwierdziła, że na pedstawie zeznań świadków ekshumowane szczątki należą do tej osoby. W listopadzie w Trzebieszowie ostatniemu żołnierzowi antykomunistycznej opozycji urządzono parawojskowy pogrzeb na Trzebieszowskim cmentarzu.

W październiku w Stoczku Łukowskim obchodzono stulecie działalności Związku Nauczycielstwa Polskiego. W mieście wmurowano okolicznościową tablicę. W uroczystościach jubileuszowych wziął m.in. udział prezes zarządu głównego ZNP, Sławomir Broniarz. Okolicznościowy referat historyczny o początkach nauczycielskich organizacji w mieście i ich późniejszej działalności w czasie jubileuszowej konferencji wygłosiła Hanna Stosio.

Jesienią, po 8 latach przerwy, Rada Miasta Łukowa powróciła do opracowywania wzorów insygniów miejskich. Specjalista heraldyki, dr hab. historii, Henryk Seroka zlubelskiego UMCS przedstawił kolejne projekty pozytywnie zaopiniowane przez Polskie Towarzystwo Heraldyczne. Tą tematyyką było sainteresowanych więcej dziennikarzy lokalnych i regionalnych mediów niż miejskich radnych. Spotkanie z H. Seroką prowadził wiceburmistrz Marcin Mateńko.

Październik nie był łaskawy dla dyrektora SP ZOZ w Łukowie, Władysława Kobielskiego. Zarząd Powiatu Łukowskiego odwołał go z zajmowanego stanowiska. Powód - brak porozumienia w sprawie remontu i rozbudowy łukowskiego Szpitala św. Tadeusza.

Na przełomie października i listopada w mieście aktywnie zaczęła działać Łukowska Rada Seniorów. Władze miasta zadeklarowały daleko idącą pomoc, lecz w praktyce Rada Seniorów do końca roku nie tylko, że nie uzyskała żadnego lokalu dla prowadzenia swych statutowych działań, to nawet jej przewodniczący Stefan Izdebski miał trudności w kontaktach z burmistrzem miasta, dla którego Rada Seniorów stanowi organ doradczy.

13 listopada na cmentarzu św. Rocha w Łukowie pochowano zmarłego kilka dni wcześniej Zbigniewa Biadunia, byłego Dyrektora Domu Kultury Pomnika Czynu Bojowego Kleeberczyków w Woli Gułowskiej a także szefa łukowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, społecznika, pasjonata historii i koni oraz organizatora niemal wszystkich dotychczasowych miejskich finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Z. Biaduń od lat zmagał się z chorobą nowotworową. W tym czasie działał społecznie na rzecz osób chorujących tak jak on.

Grudzień zapisał się niemiło dla pracowników Domu Pomocy Społecznej w Ryżkach. W placówce toczył się spór o podwyżki płac. Nie doszło do porozumienia. Wybuchł strajk. Pracownicy DPS-u blokowali drogi w Ryżkach i pikietowali też  przed starostwem w Łukowie. Starosta stwierdził, że nie ma pieniędzy na zwiększenie wynagrodzeń pracowników w placówkach opieki socjalnej. Pracownicy DPS-u zapowiedzieli kolejne formy protestu.

Tweetnij

drukuj
Komentarze (2)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Advertisement