reklama

Cuchnące rozlewiska

Siedlce, Ujrzanów

Zbigniew Juśkiewicz 2017-12-29 10:47:52 liczba odsłon: 2024
fot. Aga Król

fot. Aga Król

Zakład zwala winę na bobry, a rolnicy mają dość.

reklama

 Rozlewisko rozciąga się na wiele hektarów. Wśród zalanych łąk nie widać nawet rowu melioracyjnego, którym odprowadzana jest woda z zakładów „Nasz Drób” w Ujrzanowie (gm. Siedlce). Kiedy podejdzie się do wielkiego bajora, czuć fetor.

I tak jest od lat, pomimo protestów mieszkańców Ujrzanowa i wsi Białki, w pobliżu której także przepływa feralny rów.

– Do rowu melioracyjnego, płynie woda z zakładowej oczyszczalni „Naszego Drobiu” – mówi rolnik z Ujrzanowa. – Nie wiem, czy to sprawa bobrowych tam, czy nadmiernych zrzutów wody, której rów nie może odebrać, ale efektem jest cuchnące bajoro, które czasem znika, a czasem wylewa się na wielkie przestrzenie. To uniemożliwia nam korzystanie z łąk. Bywa, że woda podtapia pola uprawne. Te zastoiska są z żółtym osadem i cuchną. Najlepiej, gdyby zakład wody do rowu w ogóle nie odprowadzał, a jeśli już, to żeby nie śmierdzącą. No i oczywiście nie może być tak, że na łąkach ryż można uprawiać. My tu krowy hodujemy i trawa jest nam potrzebna.

 

Zostało Ci do przeczytania 85% artykułu

Aby przeczytać całość wyślij SMS-a na nr 70906 o treści "tekst". (Koszt sms-a 61gr z VAT)

Otrzymany kod zwrotny wpisz w polu poniżej (do wykorzystania trzy razy).

Usługa nie działa w sieci T-Mobile

Tweetnij

drukuj
Komentarze (9)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Advertisement