reklama

„Koncert Kolęd i Słodkich Serc”

Łuków

Piotr Giczela oraz ŁOK 2017-12-16 13:13:40 liczba odsłon: 1152
Z afisza organizatorów, collage PGL

Z afisza organizatorów, collage PGL

Dziś w Łukowie odbędzie się tradycyjny „Koncert Kolęd i Słodkich Serc”. Gwiazdą spotkania ma być Eleni. Wszystkich zainteresowanych zapraszają: burmistrz miasta, Rada Miasta, Łukowski Ośrodek Kultury oraz dyrektor łukowskiego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1.

reklama

Koncert, na który nie ma biletów wstępu, a wejść nań można przynosząc słodycze dla dzieci z niezamożnych rodzin, rozpocznie się o godz. 18 w hali sportowej im. Romualda Szajdziuka przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Łukowie (ul. Partyzantów 15). W programie przewidziano występy lokalnych artystów. Na początku ma zagrać Orkiestra Dęta im. Antoniego Próchniewicza w Łukowie, którą kieruje kapelmistrz Tadeusz Bochman. Warto dodać, że T. Bochman jest wychowankiem wcześniejszego wieloletniego kapelmistrza łukowskiej orkiestry i nauczyciela muzyki, A. Próchniewicza. Kierowana przez niego orkiestra dwukrotne zajęła trzecie miejsce na wojewódzkich przeglądach orkiestr dętych w Siedlcach.

Później podczas „Koncert Kolęd i Słodkich Serc” przewidziano występy wokalistek i wokalistów „Fabryki Piosenki” z ŁOK-u. Zofia Szczuchniak, Emilia Szcześniak, Weronika Wierzchowska, Karolina Jastrzębska, Zuzanna Bochman, Marta Wardak, Oliwia Dzido, Gabriela Łukasik, Mikołaj Gajowy, Dominika Niedziółka oraz Wiktoria Niedziółka zaprezentują własne aranżacje znanych wszystkim kolęd. Zajęcia w „Fabryce Piosenki” prowadzi z młodzieżą Monika Sołtyszewska.

Najbardziej oczekiwaną artystką dzisiejszego wieczoru będzie Eleni, czyli Helena Dzoka (Tzoka), bardzo znana polska piosenkarka greckiego pochodzenia. Piosenkarka stale jest obecna na scenie muzycznej. Artystyczną karierę prowadzi od 1975 r. Pierwsza jej solowa płyta ukazała się w 1980 r. Od tamtego czasu nagrała i wydała ponad 20 płyt w milionowych nakładach. Osiem z nich zyskało miano „Złotych Płyt”, a dwie - „Platynowych”. Artystka wylansowała i wyprowadziła na pierwsze miejsca krajowych list przebojów takie piosenki jak np.: „Miłość jak wino”, „Chcę kochać”, „Ballado hej”, „Na miłość nie ma rady”, „Dla Ciebie jestem ja”, „Niech lato spełni sny”, „Pożar w godzinie serc”, „Spójrz z dwóch stron”, „Wakacyjny flirt”, „Coś z Odysa” i „Aleksandrię”. Jest laureatką licznych ogólnopolskich plebiscytów i festiwali. Zdobyła tytuł „Królowej Polskiej Piosenki”. Koncertowała w wielu krajach Europy, a także za oceanem - w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i w Australii.

Podczas dzisiejszego wieczornego recitalu Eleni oprócz uroczych kolęd wykona swoje największe przeboje. Publiczność może również liczyć na prezentację jej najnowszej piosenki z albumu „Miłości ślad”, który ukazał się na rynku muzycznym w 2013 r.

Przy organizacji „Koncertu Kolęd i Słodkich Serc” pomagali w tym roku także: Nadleśnictwo Łuków, Szkoła Podstawowa nr 4 z Oddziałami Integracyjnym im. Bronisława Chącińskiego w Łukowie oraz Zarząd Dróg Miejskich w Łukowie. Pomysłodawcą i inicjatorem organizowanych od lat łukowskich przedświątecznych koncertów „Słodkich Serc” był zmarły przed ponad miesiącem, dla wielu łukowian niezapomniany Zbigniew Biaduń.

 


Helena Dzoka (Tzoka), urodziła się 27 kwietnia 1956 r. w Bielawie na Dolnym Śląsku w rodzinie Despiny i Peryklesa Milopulosów, którzy uciekli do Polski z Grecji objętej wojną domową. O kształt ustrojowy państwa po zakończeniu II wojny światowej z wojskami brytyjskimi USA i armią rządową walczyła tam wówczas partyzantka z Frontu Wyzwolenia i członkowie komunistycznego ruchu oporu oraz organizacji tworzonych przez radykalnych republikanów. Przeciwko wojskom opowiadającym się za grecką monarchią występowało Demokratyczne Wojsko Grecji.

Eleni, polska piosenkarka greckiego pochodzenia, fot. Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.0

Helena była dziesiątym dzieckiem greckich uchodźców - Despiny i Peryklesa. Rodzina liczyła, że z każdym kolejnym rokiem uda się im wrócić do ich ojczyzny. Chociaż uchodźcy otrzymali mieszkania i pracę - rodzice Heleny pracowali w zakładach bawełnianych, początkowo nie zamierzali na stałe osiedlać się w Bielawie. Nawet Heleny, dziecka urodzonego już w Polsce, nie uczono języka polskiego. Poznała go dopiero na rok przed pójściem do szkoły podstawowej.

Córka państwa Milopulosów, podobnie jak inni członkowie jej rodziny, miała uzdolnienia muzyczne. Odkąd poszła do podstawówki, zaczęła je rozwijać. Zadebiutowała w szkolnym zespole „Niezapominajki”. Ukończyła podstawą i średnią szkołę muzyczną w klasie gitary. Gdy była w liceum śpiewała w zespole „Ballada”, później w studenckim zespole „Hellen”. Po maturze na stałe związała się już z estradą, występując z zespołem „Prometheus” i pracując dla Bałtyckiej Agencji Artystycznej BART w Sopocie. Od tamtego czasu posługuje się artystycznym pseudonimem Eleni.

Mężem Eleni jest Fotis Tzokas, brat założyciela zespołu „Prometheus”, Kostasa Tzokasa. K. Tzokas jest też menedżerem artystki i autorem wielu jej piosenek.

Rodzina greckich uchodźców, która początkowo nie zamierzała pozostawać w Polsce, wrosła w Bielawę i inne miasta, gdzie mieszkali jej członkowie. W 1987 r., w czasie kolejnego polskiego kryzysu, sześcioro z rodzeństwa Eleni postanowiło powrócić do Grecji. Jak wyznała prasie piosenkarka, jej rodzice pojechali tam za większością swych dzieci. Eleni zdecydowała się pozostać w Polsce. Rozstanie wszyscy przeżyli bardzo boleśnie.

W 1994 r. piosenkarka i jej rodzina przeżyli kolejną wielką tragedię. Piotr Gruchot, były chłopak córki Eleni - Afrodyty Tzoka, w przypływie zazdrości i odrzucenia (17-letnia dziewczyna parę miesięcy wcześniej rozstała się ze starszym od siebie o 4 lata, chorobliwie zaborczym partnerem), zabił z pistoletu uczennicę liceum plastycznego. Do zbrodni doszło w Poznaniu, gdzie mieszkali państwo Tzoka. Mężczyzna w procesie kręcił i kłamał, nim przygwożdżony argumentami świadczących przeciwko niemu dowodów przyznał się do zabójstwa swej dawnej dziewczyny. Za działanie z premedytacją został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Na wolność wyszedł w 2015 r. Wcześniej skontaktował się z Eleni i okazał skruchę za swój czyn. Wyemigrował do Niemiec i zmienił personalia.

Eleni przebaczyła zabójcy swej córki. Oprócz występów artystycznych organizuje spotkania z młodzieżą, podczas których opowiada o zapiskach z komputera Afrodyty. Odnalazła je już po śmierci swego jedynego dziecka. A ponieważ są w nich zawarte ważne rady dla osób znajdujących się w toksycznych związkach, matka realizuje swego rodzaju testament nieżyjącej córki. Przekonuje młodzież, by o swych problemach rozmawiała z rodzicami. Uwrażliwia młodych, by słuchali rówieśników, bo ich wypowiedzi mogą być wołaniem o pomoc.

Eleni postanowiła nie opowiadać o tych sprawach w swoich wywiadach. To dla niej bolesna sprawa. Gdyby ode mnie zależało, to bym zasądził karę śmierci, bo tyle ta kobieta przez tego człowieka wycierpiała i cierpi nadal. Ale Eleni to inna kobieta i ona nie jest za tym – powiedział Kostas Tzokas, menedżer artystki.

Ona sama stwierdziła, że gdyby nie wybaczyła, nie mogłaby już funkcjonować. – W moim sercu Afrodyta będzie żyła zawsze. Nadal obchodzę każde jej urodziny, rocznicę śmierci, zastanawiam się, jaka by była, co by robiła, czy miałaby dzieci. Ale na co dzień nie rozpaczam. Pogodziłam się z myślą, że moje dziecko jest już w lepszym świecie, do którego wszyscy zdążamy. Nie czuję złości ani nienawiści. Mam pokój w sercu. Bez tego nie mogłabym żyć ani śpiewać.

Tweetnij

drukuj
Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama
reklama

Najnowszy numer 29/2018 w sprzedaży od 2018-07-18.

Advertisement