reklama

No to w drogę...

Lubelskie, Janów Podlaski, Bubel Łukowiska

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2017-07-19 00:09:11 liczba odsłon: 11493

Prace Jana Sajdaka, fot. Aneta Abramowicz-Oleszczuk

Jedne zachwycają, inne frapują. Wszystkie intrygują i rozpalają wyobraźnię. Prace, będące plonem tegorocznego, siódmego już Land Art Festiwalu, można podziwiać tuż przy drodze, wiodącej przez Bubel Łukowiska (gm. Janów Podlaski).

reklama

To trzecia edycja festiwalu, organizowana na nadbużańskich terenach.

Dwa lata temu prac, które powstały podczas tej imprezy, szukaliśmy tuż nad Bugiem. Rok temu - na nadbużańskich łąkach. Tym razem stoją po obu stronach 4-kilometrowej drogi. Nieprzypadkowo, bowiem to właśnie szeroko rozumiana droga była tematem przewodnim tegorocznego festiwalu.

Pomysł, by umieścić prace tuż przy drodze, był świetnym pomysłem. Nie tylko są lepiej widoczne, ale też dostępne dla każdego kierowcy.

Ponieważ każda droga zaczyna się od pierwszego kroku, pierwszą pracą, jaką zobaczymy, jadąc przez Bubel od strony Janowa Podlaskiego, będzie ogromna, drewniana stopa autorstwa Donalda Buglassa. Punktem docelowym naszej landartowej wędrówki będzie natomiast nieduży niebieski namiot Grzegorza Borkowskiego z niespodzianką w środku. Zanim jednak do niego dojdziemy, spotkamy po drodze m.in. leciwy przystanek autobusowy z mocno znoszonymi butami, poustawianymi na nim niczym na sklepowych półkach. [Autorem tej instalacji jest Vlodko Kaufman.], czarną przydrożną kapliczkę Sergiya Radkevycha z ikoną św. Krzysztofa, patrona kierowców i "Wiersze przydrożne" Waldemara Rudyka. Mnóstwo skojarzeń budzą drewniane tabliczki, gęsto porozstawiane po obu stronach drogi, odchodzącej w bok od naszej "głównej" trasy.

Nie sposób nie wspomnieć o przydrożnych panienkach o twarzach, znanych z obrazów: "Narodziny Wenus" Sandra Botticellego, "Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci, "Dziewczyna z perłą" Jana Vermeera...

Osoby, którym droga kojarzy się z czymś więcej, niż tylko z ziemską wędrówką, zapewne zatrzymają się chwilę dłużej przy drewnianym balonie z niebieskim napisem "Waiting for heaven" Pawła Chlebka i rozwieszonym tuż nad polną dróżką, między koronami dwóch drzew, niczym pranie napisem: "Kda chodysz?" Agnieszki Dudek.

Wszystkim pracom towarzyszą drewniane tabliczki z napisem 7. Land Art Festiwal, imieniem i nazwiskiem autora. Na niektórych są też tytuły prac.

Prace wykonane przez dzieci podczas warsztatów, prowadzonych przez Martę Ryczkowską i Agnieszkę Chwiałkowską z Karuzeli Sztuki w ramach Małego Land Artu nie są, niestety, oznaczone. Znajdziecie je w dwóch miejscach - rozwieszone niczym na choince na drzewie przy drodze do Bubla Granny oraz przymocowane do drewnianych deseczek, przypominających podkłady torów kolejowych. Nie mają szyn. Połączono je grubą, czerwoną linką.

Wędrówka szlakiem landartów przypomina trochę grę w podchody. Warto wybrać się na nią kilka razy, by mieć pewność, że nie przeoczyło się żadnej z prac czy instalacji. A łatwo to zrobić choćby dlatego, że stylowy żyrandol z żarówkami, zawieszony na drzewie nieopodal instalacji "Światło", dostrzegą tylko ci najbardziej spostrzegawczy i uważni wędrowcy. (Ana)

 

 

Tweetnij

drukuj
Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama
reklama
Advertisement