reklama

Dlaczego nie pamiętasz?

Siedlce, Ptaszki, Kukawki

Justyna Janusz 2017-07-15 11:31:28 liczba odsłon: 3623
Maria Leszczyńska (po prawej) prezes Siedleckiego Stowarzyszenia
Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera mówi, że żona pana Aleksandra
ma najlepszą opiekę, bo z wielkim poświęceniem zajmuje się nią mąż.(fot. A. Król)

Maria Leszczyńska (po prawej) prezes Siedleckiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera mówi, że żona pana Aleksandra ma najlepszą opiekę, bo z wielkim poświęceniem zajmuje się nią mąż.(fot. A. Król)

Choroba Alzheimera atakuje także młodych ludzi.

reklama

Najpierw w sąsiedzi dzwonili do pana Aleksandra, że żona wyszła i zostawiła otwarte mieszkanie. Coraz częściej zapominała kodu do domofonu. Gdy na spacerach mówił, że pójdą w prawo, stała zdezorientowana. W pracy radzili, żeby poszła na emeryturę, bo coraz gorzej sobie radziła. Początkowo myślała, że ktoś młodszy chce zająć jej miejsce... Okazało się, że miała właśnie początki choroby Alzheimera. W wieku niespełna 59 lat.  

– Niestety, chorują coraz młodsi – mówi Maria Leszczyńska, prezes Siedleckiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera. – Znajoma psycholog kliniczna z Lublina miała już trzech pacjentów, u których choroba zaczęła się, gdy mieli 35 lat.

Stowarzyszenie od kilkudziesięciu lat prowadzi domy opieki dla osób z chorobą Alzheimera i zaburzeniami psychicznymi w Ptaszkach i Kukawkach, jedne z niewielu w kraju.

Z WYKSZTAŁCONYMI TRUDNIEJ

Pan Aleksander opiekuje się żoną w domu, ale musiał zrezygnować z pracy. Jego wsparciem są dzieci, które mieszkają daleko, ale są na każde jego skinienie. Choroba żony była szokiem dla wszystkich. Wykształcona, zawsze pracująca na kierowniczych stanowiskach, zaradna. Syn przyjechał z daleka, żeby być razem z matką i ojcem, gdy jeździli od profesora do profesora, licząc na to, że początkowa diagnoza się nie potwierdzi. Ona zdawała sobie sprawę, że dzieje się coś złego, ale sama nie chciała się do tego przyznać. Odmawiała wyjazdów do lekarzy. Trzeba było stosować sztuczki i w ostatniej chwili zasłaniać tabliczki z napisem „psychiatra”.

– Alzheimer to choroba mózgu, więc muszą ją diagnozować psychiatra i neurolog – mówi M. Leszczyńska. –Trudniej ją rozpoznać u osób wykształconych, które szybko zastąpią zapomniane słowo innym. Przez to dłużej są w stanie oszukiwać także siebie. Człowiek, który ma mniejszy zasób słów, zacina się i złości, gdy ktoś mu podpowiada, co chciał powiedzieć.

 

Zostało Ci do przeczytania 70% artykułu

Aby przeczytać całość wyślij SMS-a na nr 70906 o treści "tekst". (Koszt sms-a 61gr z VAT)

Otrzymany kod zwrotny wpisz w polu poniżej (do wykorzystania trzy razy).

Usługa nie działa w sieci T-Mobile

Tweetnij

drukuj
Komentarze (1)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Advertisement