reklama

(Prawie) niepoczytalny

Siedlce

Justyna Janusz 2017-04-19 07:45:22 liczba odsłon: 13638
fot. J. Mazurek

fot. J. Mazurek

Terroryzował śródmieście i nic mu nie można było zrobić. Ludzie byli bezsilni i zaczynali się już bać.

reklama

Było mu wszystko jedno, co kradł: kawę, blender, prezerwatywy, baterie, syrop na kaszel, gaśnicę, żeliwną wannę. Brał to, co akurat mu wpadło w ręce. Sprzedawcy sklepów z okolic ulic Pułaskiego i Piłsudskiego w Siedlcach oddychali z ulgą, gdy trafiał do szpitala psychiatrycznego. Po kilku tygodniach jednak wychodził. Biegli twierdzili, że jego poczytalność była ograniczona w stopniu znacznym, ale nie całkowicie. Nie można więc było umieścić go w szpitalu psychiatrycznym aż do wyleczenia.

 REKORDZISTA

Wojciech B. w ciągu 2 lat dopuścił się 43 wykroczeń i 8 przestępstw. – Nie prowokowany bywał dżentelmenem – dyplomatycznie stwierdza jeden z funkcjonariuszy, wzywany na interwencje.

Wojciech B. wchodził do sklepu i mówił do ekspedientki: - Daj mi… (i tu padały różne żądania). Gdy mało dyplomatycznie odpowiedziała: „Spie- …j”, on reagował równie soczyście: „Oż ty k…wo, łeb ci uje….ę”. Gdy zdążył coś ukraść, to kradł, a jak nie, policja stawiała mu jedynie zarzut stosowania gróźb karalnych.

 

Zostało Ci do przeczytania 76% artykułu

Aby przeczytać całość wyślij SMS-a na nr 70906 o treści "tekst". (Koszt sms-a 61gr z VAT)

Otrzymany kod zwrotny wpisz w polu poniżej (do wykorzystania trzy razy).

Usługa nie działa w sieci T-Mobile

Tweetnij

drukuj
Komentarze (6)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
reklama
Advertisement