- Dzisiaj mi Daniel (Milewski, szef mińskiego PiS - dop. aut. tekstu) pokazał w telefonie, jak ty (Tadeusz Błaszczak, radny PiS - dop. aut.tekstu) się obejmujesz z tym (burmistrzem Marcinem Jakubowskim, PO - dop. aut. tekstu) i powiedzieli, że to puszczą do Internetu.(…). – takich argumentów używała radna Krystyna Milewska-Stasinowska podczas „uzgadniania stanowiska” części Komisji Rewizyjnej mińskiej Rady Miasta.
„Stanowisko” dotyczyło ponownego skierowania do rzecznika dyscypliny finansowej zawiadomienia o łamaniu dyscypliny finansowej przez burmistrza Marcina Jakubowskiego.
O wspomnianym zawiadomieniu pisaliśmy obszernie w ubiegłym tygodniu w artykule „Prawi i sprawiedliwi”. Przypomnijmy, że trójka radnych z Komisji Rewizyjnej Robert Ślusarczyk (PiS), Tadeusz Błaszczak (PiS) Krystyna Milewska-Stasinowska (usunięta z PO) poinformowała rzecznika, że burmistrz M. Jakubowski łamie dyscyplinę finansową. Nadmienili też, że Leszek Celej, dyrektor Muzeum Ziemi Mińskiej, z pieniędzy przeznaczonych na działalność muzeum utrzymuje także jego filię. Nie omieszkali również podkreślić, iż szef powiatowej PO, Andrzej Kuć łączy funkcję radnego i szefa mińskiego klubu sportowego Mazovia (podległego samorządowi). Pismo wysłane do rzecznika nie było formalną uchwałą Komisji Rewizyjnej, lecz opinią trzech jej członków. Nie mogło stać się podstawą do wszczęcia formalnych działań rzecznika dyscypliny finansowej. By tak się stało, potrzebna była formalna uchwała.
Wyjdźcie, bo chcemy porozmawiać
Kiedy wszyscy członkowie Komisji Rewizyjnej zebrali się, by podjąć stosowną uchwałę (lub nie podjąć jej), przewodniczący komisji Robert Ślusarczyk oświadczył: - Ale ja chciałbym jeszcze przed głosowaniem ustalić z autorami poprzedniego pisma do rzecznika dalsze postępowanie.
Trzech radnych poprosiło o opuszczenie pokoju obrad przez dwóch innych członków komisji. Nikt nie ogłosił przerwy w posiedzeniu, nie przerwał obrad. Radni z PO Andrzej Kuć i Łukasz Lipiński oraz protokolantka wyszli, ale dyktafon nagrywający przebieg posiedzenia - pracował.
Dlaczego straszono radnego? (...)
Więcej w papierowym i e-wydaniu "TS" (nr 38)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!