W garwolińskim szpitalu przeszczepiają kości. Będą też wszczepiać megaprotezę.
Kości jak puzzle

Lekarze z oddziału ortopedycznego garwolińskiego szpitala w ciągu niespełna dwóch miesięcy dokonali już ponad trzydziestu przeszczepów kości u pacjentów swojego oddziału. Operacje przechodzą ludzie ze skomplikowanymi złamaniami lub ubytkami z powodu nowotworów kości. Takie zabiegi nie są wykonywane w każdym szpitalu powiatowym.
100
– Rzeczywiście, nie są to operacje powszechnie wykonywane w mniejszych szpitalach – przyznaje doc. dr hab. Artur Kamiński, dyrektor Krajowego Centrum Bankowania Tkanek i Komórek Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Są one zwykle wykonywane w większych ośrodkach klinicznych z prostego powodu. Tam po prostu są ludzie, którzy potrafi ą to robić. W Garwolinie jest dr Jacek Stachowiak, który te operacje wykonywał kiedyś w Warszawie.
To właśnie ordynator oddziału ortopedyczno–urazowego Jacek Stachowiak zapoczątkował wykonywanie tych operacji w Garwolinie. Pozwoliła na to ścisła współpraca z Krajowym Centrum Bankowania Tkanek i Komórek.
– Wskazaniami do operacji z wykorzystaniem kości zamrożonych są między innymi złamania u ludzi starszych, gdy zachodzi obawa, że proces zrastania się kości będzie trwał zbyt długo – tłumaczy dr J. Stachowiak. – Ostatnio wykonywaliśmy taką operację również u pacjentki, u której nastąpiło uszkodzenie protezy stawu biodrowego.
Garwolińscy lekarze przy użyciu tej metody operowali również młodego chłopaka, któremu podczas bójki na dyskotece w Wildze złamano kręgosłup. (JJ)
Więcej w najbliższym, papierowym i e-wydaniu "TS".
Masz zdjęcia do tematu?
Wyślij !