„Wał okopowy miasta budowlą więzienną przecięty do muru obwodowego tak dalece, iż po wale można z łatwością wleźć na mur i że całego gmachu więziennego z zewnątrz obejść nie można” – alarmował w 1844 r. Fryderyk Skarbek w piśmie do Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych. „Ten stan rzeczy żadnym sposobem utrzymany być nie może” – grzmiał. Komisja Rządowa posłuchała znakomitego ekonomisty. Dwa lata później, ogradzający Siedlce wał został nieco przesunięty w kierunku zachodnim. W ten sposób w granicach miasta znalazło się nie tylko więzienie, lecz również plac wojskowy, znajdujący się na północ od dzisiejszej ul. Piłsudskiego.
Traf chciał, że z wałów, opasujących w XIX wieku Siedlce, ocalały do dzisiaj tylko te dwa najbardziej na zachód wysunięte fragmenty. Ocalały, choć nie w równej postaci. Pierwszy z tych ułomków – to zachowana historyczna nazwa ulicy: Wałowa. Nadana na pamiątkę, że tamtędy przebiegał wał. Drugi, bardziej namacalny – to zachodnia trybuna siedleckiego stadionu, która – wraz z całym stadionem – ginie właśnie w inwestycyjnym rozmachu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!