reklama

Symboliczny grób

Siedlce

2010-10-21 14:23:37 liczba odsłon: 3782
fot. Ana

fot. Ana

Dziś, punktualnie o godz. 10.00, w alei zasłużonych na cmentarzu przy ul. Cmentarnej w Siedlcach, odbył się symboliczny pochówek fotografa Adolfa Gancwola Ganiewskiego i jego żony Emilii.

reklama

- Punktualność iście poznańska - zauważył, witając się z przybranym wnukiem Adolfa Gancwola Ganiewskiego, Janem Galinowskim, Stanisław Mrówczyński, szefujący siedleckiemu wydziałowi gospodarki komunalnej.

79-letni dziś Jan Galinowski od lat mieszka w Poznaniu. Stworzenie symbolicznego grobu dziadka Adzia (jak nazywa Adolfa Ganiewskiego) uważał za swój obowiązek.

- To nie jest tylko grób moich Dziadków. To grób-symbol wszystkich mieszkańców Siedlec, którzy zginęli w Treblince. 

- Jest ważny między innymi dlatego, bo daje świadectwo, że to nie Polacy zakładali obozy koncentracyjne. 

Z tego, co czytałem o pana babci, to musiała prawdziwie kochać swojego męża, skoro ruszyła za nim do Treblinki na pewną śmierć - nie krył podziwu dla pani Emilii prezydent Siedlec, Wojciech Kudelski.

Adolf Hubert Gancwol był z pochodzenia Żydem. W 1903 r. zmienił wiarę na ewangelicką. Z czasem zmienił również nazwisko - na Ganiewski. Osadzony w siedleckim gettcie, 25 sierpnia 1942 r. został wraz z innymi Żydami wywieziony do Treblinki. Dzień później w ślad za nim pojechała jego żona, Emilia. Została zastrzelona kilka godzin później.

- Byli bardzo udanym, szczęśliwym małżeństwem. Przez cały ten czas, kiedy u nich przebywałem, nie było żadnych sprzeczek. Oni się rozumieli bez słów - przyznał, jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości, Jan Galinowski.

- Siedlce zawdzięczają bardzo dużo pańskiemu Dziadkowi. Dzięki jego fotografiom wiemy, jak wyglądało i zmieniało się nasze miasto - dodał prezydent.

- Cieszę się, że w Siedlcach tyle się w tym roku wydarzyło w związku z postacią mojego Dziadka. Najpierw album, wydany przez Muzeum Regionalne. Potem tablica, która wisi na kamienicy przy ul. Sienkiewicza 33. Wreszcie ten grób, o który tyle lat zabiegałem (pomnik będzie wiosną przyszłego roku), i propozycja prezydenta Kudelskiego, żeby był w alei zasłużonych. To już drugi, symboliczny grób moich bliskich. W Charkowie zginął mój ojciec, Zdzisław Edmund Galinowski. Na odległość kierowałem pracami, mającymi upamiętnić jego osobę stosowną mogiłą. 

Gdy przyjeżdżam do Siedlec, to czasem sobie myślę, że jestem "lepszy" od Dziadka. On ma "tylko" jedną ulicę swojego imienia, a ja bliskie memu sercu mam aż trzy - uśmiecha się, puszczając oko pan Jan. Ulicę Dziadka Adzia, Powstańców Warszawy (bo byłem powstańcem warszawskim, proszę pani) i ulicę Armii Krajowej. No i jeszcze ten skwer Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Zawsze, gdy przechodzę koło niego, myślę o moim ojcu. Gdybym nie zdążył lub zapomniał, proszę w moim imieniu podziękować za niego prezydentowi Kudelskiemu.

W delegacji, reprezentującej siedlecki magistrat, byli, oprócz prezydenta, m.in.: wiceprezydent Marta Sosnowska, Stanisław Mrówczyński, radny Mirosław Symanowicz i dziennikarz Dariusz Dybciak.

Dołączyli do nich wicedyrektor Muzeum Regionalnego w Siedlcach, autor albumu "Adolf Ganiewski (Gancwol 1870-1942)", Sławomir Kordaczuk oraz właściciel kamienicy przy ul. Sienkiewicza 33, w której mieszkali państwo Ganiewscy (na tyłach tego budynku było atelier fotograficzne ze szklanym dachem), Tomasz Kożuchowski. Symbolicznego pochówku urny z ziemią, przywiezioną przez Jana Galinowskiego z Treblinki, dokonał ks. prałat Kazimierz Niemirka. (Ana)

* * * 

Osoby, zainteresowane zapowiedzianym przeze mnie jakiś czas temu tekstem o rodzinie Gancwolów, proszę o jeszcze odrobinę cierpliwości. (Ana)

Zostało Ci do przeczytania 67% artykułu

Aby przeczytać całość wyślij SMS-a na nr 70906 o treści "tekst". (Koszt sms-a 61gr z VAT)

Otrzymany kod zwrotny wpisz w polu poniżej.

Tweetnij

drukuj
Komentarze (5)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.